Blog > Komentarze do wpisu

Karl Lagerfeld - zakompleksiony "autorytet"

Karl Lagerfeld jest znany jako osoba o dość kontrowersyjnych poglądach. Począwszy od futer, skończywszy na problemie anoreksji w świecie mody, który jego zdaniem po prostu nie istnieje. Ostatnia wypowiedź znanego projektanta została zainspirowana zmianami polityki dot. zdjęć modelek niemieckiego magazynu Brigitte i wywołała spory szum na blogach promujących fat acceptance:

No one wants to see curvy women. You've got fat mothers with their bags of chips sitting in front of the television and saying that thin models are ugly. The world of fashion is about "dreams and illusions".

Czyli w wolnym tłumaczeniu: nikt nie chce oglądać krągłych kobiet. Wasze matki siedzące przed telewizorami z paczkami chipsów mówią, że chude modelki są brzydkie. Świat mody to marzenia i złudzenia.

Już pierwsze słowo tej wypowiedzi dyskredytuje ją - bo to, że Karl Lagerfeld nie chce oglądać krągłych modelek, nie znaczy, że nie istnieją ludzie, którzy mają odmienne zdanie. Sformułowania typu 'nikt' czy 'wszyscy' są niezwykle łatwe do obalenia, ponieważ wystarczy znaleźć choć jedną osobę, która wyłamuje się z takiego twierdzenia i gotowe. Odnośnie tego co ludzie, a w szczególności kobiety chciałyby oglądać na wybiegach i zdjęciach w magazynach poświęconych modzie wystarczy prześledzić reakcje na jedno zdjęcie Lizzie Miller umieszczone na 194 stronie magazynu Glamour. Reakcje tak żywe, że Glamour natychmiast postanowiło pójść za ciosem i zorganizować sesję z udziałem modelek plus size.

Mit otyłych kobiet zajadających chipsy przed telewizorem i nienawidzących szczuplutkich modelek jest nie tylko wyolbrzymiony, ale również nieprawdziwy. Bo przyczyny nadwagi nie ograniczają się do chipsów i telewizora. I jeżeli już osoby zaangażowane w fat acceptance movement odnoszą się do wyglądu modelek, to raczej używając określenia 'niezdrowy' niż 'brzydki' wygląd. Bo stwierdzenie 'gusta są różne' jest na pewno bardziej uniwersalne od stwierdzenia, że 'nikt nie chce oglądać krągłych kobiet'.

Gdy pierwszy raz na tym blogu komentowałam wypowiedź Karla Lagerfelda ktoś skomentował: nie rozumiem jak można podważać takie autorytety jak K.L. Ano można. Ponieważ, o ile nie zamierzam dyskutować o tym jak wielkim i znakomitym projektantem mody jest Karl Lagerfeld, o tyle jego wypowiedzi dotyczące kobiet, modelek, ich tuszy, tego co pragną oglądać ludzie, anoreksji są po prostu niedorzeczne.

Kiedy ktoś jest autorytetem? Gdy zyskuje prestiż i poważanie na podstawie swojej działalności i wypowiedzi. Warto zaznaczyć, że nie ma czegoś takiego jak autorytet uniwersalny - zwykle ogranicza się do jakiejś dziedziny. Możemy powiedzieć, że dla wielu osób prof. Miodek jest autorytetem w dziedzinie polszczyzny, natomiast czy jest autorytetem w pieczeniu kruchych ciasteczek?

Karl Lagerfeld jest uznanym projektantem mody, dla wielu osób autorytetem w dziedzinie mody. Natomiast czy jest autorytetem w ocenie tego kiedy ktoś jest 'dostatecznie atrakcyjny by znaleźć się na wybiegu' lub 'ma zaburzenia odzywiania'? Moim zdaniem nie. Świadczy o tym kilka faktów:

  • Karl Lagerfeld projektuje ubrania dla kobiet, tymczasem jego muzami są mężczyźni (wśród znanych projektantów jest całkiem sporo gejów, i nie ma w tym nic dziwnego, natomiast w tym przypadku bardzo wyraźnie widać, że KL dobierając modelki do swoich prezentacji swoich kolekcji poszukuje kobiet o określonym typie urody i sylwetkach - raczej chłopięcych niż kobiecych);
  • Karl Lagerfeld zapragnął nosić ubrania Hedi Slimane, natomiast uznał, że jest do nich za gruby, czego efektem było zrzucenie ponad 40 kg w ciągu roku (zaczynając od tego, że takie tempo odchudzania nie ma nic wspólnego ze zdrowym jedzeniem, ktoś, kto decyduje sie na taki krok tylko po to, aby nosić wybrane ciuchy, zdecydowanie ma problemy z zaakceptowaniem siebie);
  • od czasów odchudzania Karl Lagerfeld przestał się uśmiechać pozując do fotografii (nie wiem czy gra twardziela, czy jest po prostu przewlekle głodny, natomiast moim zdaniem to co prezentuje sobą KL jest pozą, kreacją, a nie prawdziwym obrazem człowieka, więc dla mnie osobiście ktoś tak sztuczny nie jest autorytetem w dziedzinie samoakceptacji).

before after

 

Czy moda to tylko marzenia i złudzenia? Raczej nie - to także forma sztuki, inspiracja dla kobiet, które poszukują własnego stylu, definicja klasy i szyku dla tych, których na to stać, a nie mają czasu czy wyobraźni by pokombinowac ze strojami na własną rękę, itd. Jeżeli ktoś patrzy na modę tak jak Karl Lagerfeld to czy świadczy to o czymś innym niż ograniczona wyobraźnia? Jeżeli marzenia KL ograniczają się do chudych modelek to ... jego strata;-)

Crystal Renn Jean-Paul Gaultier

zdjęcie pochodzi z: http://www.mailonsunday.co.uk

czwartek, 15 października 2009, anty_pro_ana

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/10/15 12:15:20
E tam, glodny, to on pewnie jest, ale nie usmiecha sie, zeby mu szwy na twarzy nie puscily.
On stwierdzil, ze Heidi Klum (za ktora wprawdzie nie przepadam, ale to inna sprawa) jest gruba, wiec logiczne, ze ten czlowiek juz dawno stracil poczucie rzeczywistosci.
No coz, narobil sobie tutaj duzo wrogow, szczegolnie u kobiet, ktore nie zaliczaja sie do "tlustych mamusiek", ale nie maja ambicji, zeby wygladac, jak jego ideal piekna, czyli 13 letni chlopiec;)
-
Gość: Olka, bvg170.internetdsl.tpnet.pl
2009/10/15 12:37:08
I po raz kolejny na łamach prasy koloreowej problem jest czarno biały - zasuszone modelki i tłuste mamuśki. Nazywanie normalnej, zdrowej i pięknej kobiety o prawidłowej wadze plus size. Jak mnie to irytuje!
-
2009/10/15 13:38:04
Piękne to ostatnie zdjęcie. Po prostu piękne :)
-
Gość: y, cpc1-cmbg4-0-0-cust191.cmbg.cable.ntl.com
2009/10/15 23:53:59
Polecam obejrzenie sobie siostry Liv Tyler - Mii Tyler - oraz modelki, nie pamietam nazwiska, pracujacej dla sieci Evans. Ta ostatnia zostala wypatrzona jako nastolatka z nadwaga, schudla 40 kg, pracowala jako modelka, wreszcze nabrala nieco ciala i czuje sie szczesliwa - a atrakcyjna tez jest niewatpliwie.
www.freshnews.in/wp-content/uploads/2008/08/mia-tyler.jpg
Crystal Renn, ta po prawej:
www.evans.co.uk/pressreleases/Look_Sep_08.pdf
-
Gość: Sylvie, 83.71.166.3*
2009/10/16 10:39:25
KL rzeczywiście musi czuć, że jego ideał kobiety (czytaj wychudłego, chłopięcego ciała) jest zagrożony i stąd nieco nerwowy komentarz. Myślę, że to dobry znak. Z przyjemnością czytam, że powoli podnoszą się głosy w obronie kobiecych krągłości, wdzięcznych bioderek i piersi. Crystal Renn wygląda zjawiskowo na tym zdjęciu z Mail on Sunday!
-
Gość: Marta, c33-156.icpnet.pl
2009/10/16 11:58:46
Przecież pomiędzy chorobliwie chudymi modelkami a "otyłymi mamuśkami" istnieją normalne, szczupłe kobiety.Nikt chyba nie powie, że Jennifer Lopez czy Monika Belucci są otyłe - ale nie są też wychudzone do granic możliwości, maja biodra i piersi, jak normalna kobieta. Ani chorobliwa chudość, ani chorobliwa otyłość nie są godne polecenia.
-
2009/10/16 12:14:14
Jak dla mnie nazwanie dziewczyny ze 194 strony Glamoura "plus size" to jakieś nieporozumienie. Przecież ta modelka jesz szczuplutka, ma tylko rozciągniętą skórę na brzuchu (po ciąży prawdopodobnie). Sama mam podobne gabaryty, noszę rozmiary 36-38 i gdyby ktoś określił mnie jako "plus size" mogłabym tylko popukać się z pobłażaniem w czoło.
-
Gość: Ilham, pslux.cec.eu.int
2009/10/16 12:16:17
Zrzucenie 40 kg w wieku KL to powazne zagrozenie dla zdrowia - choc moze on jest z tytanu...chyba musi byc jezeli przejawia jakakolwiek aktywnosc w relacjach ze swoimi mlodymy modelami-kochankami:D
-
2009/10/16 12:16:52
Owszem...
-
2009/10/16 12:32:03
ale prawda jest taka że ... nikt nie chce oglądać krągłych kobiet ...
-
2009/10/16 12:56:43
Zalezy o jakiej kraglosci mowa - otylosci faktycznie nikt nie chce ogladac, ale kobieta o ksztaltach Monici Belluccci na modelke sie zapewne nie nadaje a jest piekna:)
-
Gość: Bartek, 83.240.198.23*
2009/10/16 13:28:51
Hej. Z zaciekawieniem przeczytałem Twój wpis i chciałbym sie do niego odnieść. W prawnie dzie jestem specem od żywienia, ale 40 kilo w rok to raczej racjonalne odchudzanie (oczywiście jesli ma sie tyle kilo do zrzucenia). Aby tego dokonać wystarczy chudnąc mniej niż 3,5 kilograma miesięcznie, co przy sztabie dietetyków, kucharzy, trenerów i innych osób, na których zatrudnienie KL może sobie pozwolić, nie jest jakims forsowaniem organizmu czy nie wymaga głodówek. Moja druga uwaga dotyczy tego, że KL to czubek góry lodowej. Przecież nie on jeden zatrudnia wychudzone modelki do swoich pokazów, poza tym są jeszcze redaktorzy pism (często kobiety), sieci sprzedarzy, które do reklam zatrudniają wieszaki i wiele wiele innych grup nakręcających modę na androgenicznie chude ciała. Jeśli faktycznie świat mody byłby przeciwny temu trendowi to KL musiałby się z tym pogodzić i zmienić swoje podejście. Pozdrawiam
-
2009/10/16 16:21:19
Bardzo ciekawy wpis. Uważam, że Karl zdecydowanie nie jest autorytetem w dziedzinie oceny wyglądu, czy tuszy kobiet, a mówienie, że problem anoreksji w świecie modelingu nie istnieje... no cóż, nie skomentuje tej wypowiedzi. Pozdrawiam serdecznie;)
-
Gość: kay, host86-151-87-97.range86-151.btcentralplus.com
2009/10/16 17:05:33
Pan Lagerfeld jest gejem, wiec na temat atrakcyjnosci kobiet nie ma nic do powiedzenia. Co wiecej, jesli potrafi projektowac ubrania tylko dla anorektyczek - marny z niego projektant.

Miedzy anoreksja a otyloscia istnieje jeszcze normalnosc. Pan Lagerfeld najwyrazniej tej ostatniej nie doswiadczyl, sadzac po zmianie jego rozmiarow.

Najlepsza forma protestu bedzie bojkot chanel - ubran, dodatkow, oraz perfum i makijazu. Uderzenie po kieszeni doda bufonowi rozumu.
-
2009/10/16 21:52:36
@ Kay. Piszesz, że "Pan Lagerfeld jest gejem, wiec na temat atrakcyjnosci kobiet nie ma nic do powiedzenia."
No, nie do końca. Heteroseksualne kobiety też nie zakochują się w innych kobietach, ale na temat ich atrakcyjności mają sporo do powiedzenia. Brak pociągu do jakiejś płci nie oznacza jeszcze, że kompletnie nie jest się w stanie zaobserwować atrakcyjności tejże płci. ;-)

Poza tym małym zastrzeżeniem - w pełni się zgadzam; facet ma dość chore postrzeganie urody, jest arogancki (ten tekst o tłustych mamuśkach) i zdaje się nie ma pojęcia, czym jest anoreksja.

Miejmy nadzieję, że za kilka, kilkanaście lat będzie się go wspominać w jedynie w kontekście "A, to ten projektant-bałwan, który jako ostatni projektował tylko dla tych 3-4% kościstych dziewczyn." :-)
-
2009/10/16 22:12:53
A mnie zastanawia zawsze, dlaczego zdanie projektantów mody wpływa na myślenie ludzi, którzy projektantami nie są. Dlaczego dziewczyny i kobiety poddają się takiemu praniu mózgu. Prócz tego, ze Lagerfeld chce zarobić pieniądze dla siebie i firmy, którą reprezentuje, to przecież jest jeszcze artystą. Zajmuje się sztuką, jaką jest moda. Mamy wolność słowa, niech mówi co chce. Nie trzeba tylko go słuchać, podążać za tym, co mówi.
To nie w Lagerfeldzie tkwi problem, ale w nas, które dajemy się zmanipulować, i to czym, gadaniem z telewizora i kolorowych magazynów.
Nie kupuję ubrań Chanel (ani w ogóle haute couture ;)), ale popracowałam nad swoim ciałem tak by było zgrabne, umięśnione. Fałdki są fajne, Lizzie M. jest fajna, chude modelki też potrafią wyglądać ładnie, a ubrania wyglądają na nich lepiej na wybiegach, bo są na nie uszyte ;). Czasem wydaje mi się, że cała sprawa z nieakceptowaniem krągłości u dorosłych kobiet jest wymyślona. Przecież tak łatwo siebie zaakceptować.
-
2009/10/18 12:00:07
@lila - Lizzie Miller (kobieta ze strony 194 Glamour) nigdy nie była w ciąży. U większości kobiet, nawet szczupłych, taka fałdka na brzuchu pojawia się gdy siedzą. Dlaczego większość modelek pozuje do zdjęć stojąc, ewentualnie leżąc? To nie jest kwestia nadwagi, bo Lizzie Miller ma rozmiar 12-14, to po prostu anatomia.

@Bartek - tak duża utrata wagi, zwłaszcza u osoby w wieku KL, nie jest racjonalna. Nie twierdzę, że jest niemożliwa. Natomiast uważam, że nie świadczy o zdrowym podejściu do swojego ciała.

Bardzo serdecznie dziękuje za wszystkie komentarze :-)
-
2009/10/20 09:46:12
Moim zdaniem w ogóle nie ma sensu dyskredytować projektantów haute couture za ubrania "dla wieszaków". Takie jest założenie tych ubrań - one nie są do noszenia, tylko do pokazywania, ukazują trendy i tendencje danego sezonu w sposób przejaskrawiony. Właściwie zamiast pokazywać je na modelkach można by wystawić na wybieg druciane manekiny. To ciuchy projektowane na pokaz, nie dla prawdziwych kobiet.

Jest natomiast wielu projektantów prt--porter, którzy produkują ubrania w standardowej rozmiarówce odpowiadającej sieciówkom (36-42).

A KL autorytetem może być w sprawach mody czy krawiectwa, o prezencji kobiet nie powinien się wypowiadać, bo otoczony od lat chudziutkimi modelkami o chłopięcych sylwetkach musi mieć nieco skrzywione patrzenie na tę sprawę. Ponadto kontrast czerni i bieli jest u Chanel kultowym, nie miejmy do niego pretensji, że przenosi go na cały świat ;-)
-
2009/10/23 12:21:46
Lagerfeld przesadził i tu nie podlega żadnej dyskusji. Niemniej fakty są takie, że szczupła sylwetka generalnie jest uważana za atrakcyjniejszą, co pokazują liczne badania psychologiczne. Owszem, znajdą się kultury, w których panuje kult otyłości, ale stanowią one jednak mniejszość. Większość ludzi zdecydowanie bardziej woli osoby szczupłe, ponieważ kojarzą się im one ze zdrowiem, czego o osobach otyłych powiedzieć nie można. Odnoszę wrażenie, że w tym blogu popada się z jednej skrajności w drugą - albo krytyka anoreksji albo akceptacja otyłości. Ja otyłości mówię stanowcze NIE i uważam, że co by nie mówić, to jednak w 90% jest ona spowodowana brakiem ruchu i niewłaściwym sposobem odżywiania, czyli właśnie "czipsami i telewizorem".
-
2009/10/23 15:51:38
Jak widać nie tylko Lagerfeld jest "nienormalny"!!!!

www.gala.pl/aktualnosci/newsy/zobacz/artykul/lalka-barbie/

"Ważna informacja dla kolekcjonerów: te trzy modele będą miały inny kształt nóg, gdyż pan Louboutin uznał, że ich kostki były... zbyt grube! Barbie potrzebuje wyjątkowych butów, a w związku z tym musi mieć szczuplejsze kostki i wyższe podbicie, powiedział obuwniczy król. "
-
2009/10/23 16:41:45
Dzięki za linka Camparis. Przegapiłabym. Lalka Barbie to temat rzeka, nawet nie próbuję komentować tego materiału, bo ciśnienie mi się niebezpiecznie podnosi.
-
2009/10/23 21:48:01
@mousie - zanim zaczniesz zarzucać mi popadanie w skrajności wyjaśnijmy jedną rzecz. To nie jest tak, że mamy tylko 3 stany - anoreksję, szczupłą sylwetkę i otyłość. Pomiędzy nimi masz cały wachlarz tego co można określić jako chude, puszyste, normalne, krągłe itd. Dla każdego z nas granice pomiędzy poszczególnymi 'stanami' też są różne. I nie oszukujmy się, nawet gdyby wszyscy ludzie odżywiali się zdrowo, uprawiali sport i nie siedzieli przed telewizorem, to efektem tego nie byłaby populacja pełna ludzi o idealnej sylwetce definiowanej przez media jako szczupła.

Zauważ także, że nigdy nie napisałam, że bycie osobą otyłą jest OK. Natomiast wychodzę z założenia, że dla każdej osoby, która chce odchudzać się dla zdrowia ważna jest przede wszystkim akceptacja własnego wyglądu. Nie powinno się uzależniać swojego szczęścia od rozmiaru ubrania. Dlaczego np. nikt nie bierze pod uwagę tego, że aby schudnąć potrzebny jest czas. Patrząc na daną osobę nie ma możliwości stwierdzenia czy zażera się chipsami przed telewizorem, czy jest na etapie gdy schudła 30kg i powoli zmierza do tego, aby zrzucić jeszcze 30.

Nie wiem skąd wytrzasnęłaś to, że 90% osób ma nadwagę z powodu 'chipsów i telewizora', ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że taki wynik został uzyskany w badaniach obiektywnych, niesponsorowanych przez koncerny produkujące preparaty odchudzające. Znam całkiem sporo osób, które nie można nazwać szczupłymi, a w oczach wielu uchodzą za grubasów, a które prowadzą normalny, aktywny tryb życia, nie obżerają się, a badania lekarskie nie wykazują u nich nic nadzwyczajnego. Skoro są zdrowi, czują się zdrowo - to po co mają się odchudzać? Tylko po to, aby uniknąć metki 'tak kończą lenie wcinający chipsy przed telewizorem'?

Zupełnie inna sprawa to kojarzenie określonej sylwetki z dobrym lub złym stanem zdrowia. Takie obserwacje mogą być niezwykle mylące. Jako najprostszy przykład wymienię tylko osoby uprawiające zawodowo niektóre dyscypliny sportu. Uważam, że nie powinno się łączyć pojęcia 'szczupły' z pojęciem 'zdrowy', bo nie są one jednoznaczne, i umacniają ten stereotyp, że każda osoba, która nie jest szczupła wg współczesnych standardów jest leniwa i opycha się przekąskami oglądając TV.
-
Gość: Alia, chello089075155086.chello.pl
2009/10/24 09:01:18
Doskonałym przykładem na to, że tryb życia niekoniecznie przekłada się na sylwetkę (choć w drugą stronę) jest mój ojciec. Całe życie był i jest szczupły, choć potrafi zjeść naprawdę dużo, wypić za jednym zamachem butelkę śmietany (jak inni jogurt), kocha słodycze, czekoladę i tradycyjną polską kuchnię. I w swoim czasie dosypywał na przykład sześć łyżeczek cukru do herbaty. Ale ostatnio matka zaczęła pilnować jego diety, bo okazało się, że mimo szczupłej sylwetki ma niebezpiecznie podwyższony poziom złego cholesterolu i cukru we krwi.
-
2009/10/26 21:50:32
Jestem fotografem. Kiedyś przed mój obiektyw trafiła modelka xxl. Bałem się troche jak sobie poradzę, była dla mnie dużym wyzwaniem dosłownie i w przenośni. Okazało się, że Agnieszka radzi sobie przed obiektywem często dużo lepiej od zwykłych modelek, które na codzień fotografuje. Polecam jej strone, to pelna optymizmu kobieta www.agaczerwinska.com
-
2009/11/01 10:40:28
@raynors - wielkie dzięki za linka. Pani Agnieszka jest niesamowita.
-
Gość: Alicja RVIN, Geneve, 77.236.12.1*
2010/02/09 21:38:30

__GLUKOZA naturalna.
Zdecydowanie polecam Panu/ Karl Lagerfeld spożycie tzw. __GLUKOZY naturalnej.
Będzie wtedy w organizmie więcej tego POWERA od środka. Warto i to się od zaraz sprawdza.
A energii potrzeba każdemu; duuuużo !!
Zobacz też;
__Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL
__ADRES_______: www.magdalirl.com.pl/
-
Gość: kama, blaster.blast.pl
2010/12/01 13:28:11
mnie najbardziej śmieszy, że on ciągle mówi co innego. raz broni anoreksji, a innym razem - mówi że nie zatrudniłby anorektyczki (jak np. w programie TVP 2 o anoreksji). śmieszny człowieczek, ale znakomity projektant i tego nikt mu nie odbierze.
-
Gość: suszinka, afga81.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/25 15:53:41
Moim zdaniem słowa KL nie są odosobnioną opinią. Wydaje mi się natomiast, że pokazują kawałek prawdy o świecie mody. Smutnej prawdy ludzi, dla których życiową rozterką jest to, jaki mają rozmiar... Wydaje mi się, że osoby z tej branży podobni są do akrobatów w cyrku - szczególnie modelki - cała młodość wyrzeczeń, jakieś szalone godziny na siłowni i traktowanie się na wzajem jak ścierki. Wystarczy popatrzeć na program o modelkach w TVN. Moim zdaniem całe to towarzystwo jest chore (w programie).. Niech zrobią roboty w rozmiarze sx, które będą się prężyć i dadzą kobietom spokój. Bez kitu, co ludzie widzą w tym zawodzie? Lata upokorzeń wyjątkowej natury, obleśni ludzie, którym się wydaje, że są artystami.. A KL? robi bardzo fajne ciuchy:) nic więcej w tym gościu nie widzę. Jaki autorytet? w kwestii majtek i koszulek ludzie naprawdę nie potrzebują wyciągać aż takich słów na określenie krawca.. Tym bardziej, że on sam zdaje sobie sprawę, jaka jego praca jest iluzoryczna.
Terapia anoreksji, bulimii