Blog > Komentarze do wpisu

Pro ana - internetowa tożsamość

Dzisiejszy temat jest efektem moich poszukiwań odpowiedzi na pytanie - w jakim stopniu osoby zaangażowane w pro ana są szczere w swoich wypowiedziach, a na ile to, co przedstawiają internautom jest kreacją. Zastanawiając się nad tym problemem trzeba także uwzględnić fakt, że nawet wykreowana internetowa tożsamość w jakimś stopniu dostarcza informacji o "prawdziwym ja" danej osoby. Próbując dotrzeć do odkrycia tego, co można ująć jako "cała prawda o pro ana", niezbędne jest uwzględnienie tego, w jaki sposób działa kreowanie internetowej tożsamości wśród "motylków", z czego wynika i co odzwierciedla.

Internetowa tożsamość

Pojęcie internetowej tożsamości rozumiem jako sposób, w który w Internecie powstaje wirtualna postać reprezentująca daną osobę. Tożsamość internetowa nie jest równoważna z tożsamością danej osoby w świecie realnym. Czy to w sposób świadomy (wtedy można mówić o kreacji), czy też nieświadomy, tworząc tożsamość internetową pozostawiamy niedopowiedzenia, akcentujemy niektóre atrybuty, dodajemy inne, pozostawiamy innym internautom miejsce na interpretację i wyobrażenia.

Elementy składające się na internetową tożsamość to nie tylko "twórczość" danej osoby - w postaci tekstów, rysunków, filmów, itd., ale także wszystko to, co daną osobę w sieci reprezentuje, czyli np. nick, avatar, sygnatura. To także informacje, które składają się na profil danej osoby - np. ulubione miejsca w sieci. Wszystkie te elementy, czyli uogólniając - sposób w jaki prezentujemy się w Internecie, zależą od różnych czynników, z których dwa najważniejsze to miejsce w sieci, z którego korzystamy, oraz funkcja jaką korzystanie z tego miejsca ma spełniać.

Te dwa czynniki definiują na ile to, w jaki sposób przedstawiamy się w sieci jest prawdziwe, a na ile wykreowane. Tutaj trzeba także uwzględnić to na ile miejsce w sieci, z którego korzystamy, jest powiązane z rzeczywistością - tzn. czy dostęp do tego miejsca mają osoby, z którymi mamy także kontakt poza Internetem.

Takie miejsce

Można wyróżnić wiele rodzajów miejsc w cyberprzestrzeni, które dają możliwość tworzenia swojej internetowej tożsamości. Każde z nich daje nieco inne możliwości i stawia nieco inne wymagania wobec tworzenia internetowych tożsamości. Np. w przypadku blogosfery - autor blogu z definicji staje się osobą nadrzędną w stosunku do użytkowników, nadaje nie tylko temat, ale także ton i styl wymianie zdań z innymi użytkownikami. Inaczej wygląda to na forach internetowych skoncentrowanych wokół konkretnej tematyki - gdzie dana osoba, będzie akcentować przede wszystkim te atrybuty, które są związane z tematem przewodnim, a pomijać te niezwiązane (np. na forum erotycznym ania2000 raczej będzie eksponować swoje doświadczenia erotyczne niż talent do hodowli żółwi).

Zaspokajanie potrzeb

Tworzenie tożsamości internetowej zależy także od tego jaką funkcję miejsce sieciowe, z którego korzystamy, ma spełniać. Inaczej prezentujemy siebie poszukując czy dzieląc się konkretnymi informacjami (np. tak jak na forach eksperckich czy blogach tematycznych), a inaczej, gdy podstawową funkcją jest interakcja z innym internautami (np. tak jak w serwisach społecznościowych).

Paradoks pro ana

Społeczność pro ana wyewoluwała z potrzeby znalezienia sanktuarium - miejsca wolnego od presji leczenia się, uprzedzeń i stereotypów, etykiet "choroby psychicznej" i "ofiary". Internet jako medium był idealnym miejscem na stworzenie takiej właśnie społeczności z kilku powodów:

  • oferując anonimowość w dzieleniu się przeżyciami, które w świecie rzeczywistym byłyby uznane za niewłaściwe np. niechęć wobec leczenia (oczywiście pełna anonimowość w sieci to mit, ale chodzi tutaj raczej o różnicę w dzieleniu się swoimi myślami z osobami nieznajomymi, a rodziną czy przyjaciółmi);
  • ułatwiając kontakt z osobami o podobnych poglądach;
  • tworzenie tożsamości w społeczności odbywa się w sposób kontrolowany, co stwarza możliwość manipulacji rzeczywistością (a taka potrzeba jest niejako wpisana w zaburzenia odżywiania choćby poprzez mechanizm iluzji i zaprzeczeń) ;
  • Internet jako medium daje niepowtarzalną możliwość istnienia w całkowitym oddzieleniu od ciała (komunikacja z pominięciem środków niewerbalnych typu mowa ciała, odbiór danej osoby i jej światopoglądu odbywa się na podstawie jej wypowiedzi, a nie np. stroju czy figury), które w kontekście pro ana i ED jest przede wszystkim czymś negatywnym, wręcz nieporządanym.

Dlaczego w tym kontekście pro ana jest paradoksem?

  • odrzucenie jednych etykiet i jednoczesne przyjęcie innych (etykieta "pro ana" wiąże się z określonymi reakcjami innych, stereotypami i uprzedzeniami, tak jak np. etykieta "anorektyczka");
  • mimo tego, że w Internecie można istnieć "bez ciała", motywy związane z ciałem są bardzo ważnym elementem pro ana, a zatem wymuszają konieczność uwzględnienia tego w tworzeniu internetowej tożsamości (np. w postaci podania własnych wymiarów, czy też określenia swoich celów odchudzania);
  • pro ana, która z jednej strony ma uwolnić od stygmatyzacji i uprzedzeń, z drugiej strony wymaga dopasowania "internetowego ja" do oczekiwań (to widać np. w postaci różnic ideologicznych między różnymi komórkami społeczności pro ana - w jednych chęć zachorowania na anoreksję będzie odbierana pozytywnie, w innych negatywnie).

Sposoby tworzenia tożsamości internetowej w świecie pro ana

Kończąc ten wpis chcę tylko zaznaczyć, że tworzenie internetowej tożsamości w pro ana odbywa się na kilku poziomach:

1) nadawanie etykiet z uwzględnieniem indywidualnych "upodobań" - pro ana, pro mia, wannarexics, pro ED;

2) z uwzględnieniem tego, na czym dana osoba się koncentruje - ciało, emocje, relacje z innymi;

3) z uwzględnieniem tego w jaki sposób odbywa się tworzenie tożsamości - styl pisania, używany język, reprezentacje graficzne (nie tylko w postaci zdjęć, obrazów, ale także opisów słownych).

W najbliższym czasie chciałabym wszystkie te kwestie opisać bliżej w oddzielnych wpisach. Nie chcę nic obiecywać co do tego "kiedy", bo przyznaję, że jest to dla mnie trudny temat, a największym problemem jest to, że nie mogę bezpośrednio odnieść się do badań naukowych na ten temat - wynika to przede wszystkim ze specyfiki polskiej wersji pro ana, a bazuję na badaniach z innych krajów (badania nad pro ana w Polsce są, mówiąc delikatnie, w powijakach).

 

Materiały:
Giles D., Constructing identities in cyberspace: The case of eating disorders, British Journal of Social Psychology (2006) 45;
Dias K., The Ana sanctuary: women's pro-anorexia narratives in cyberspace, Journal of International Women's Studies (2003)
Burke E., Pro-anorexia and the Internet: A Tangled Web of Representation and (Dis)Embodiment, (2009) Counselling, Psychotherapy, and Health 5(1)

sobota, 19 marca 2011, anty_pro_ana

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/03/20 23:46:09
Pro ana. Moja zguba.
Moje życie miało zły kształt. Wymioty - 15-16 rok życia. Z przerwami.
Spotkałam anorektyczkę. Potem przerwa. Leczyłam się z dragów.
I. I zaczęłam pracę. I chudnięcie. Wymioty na zmianę z dietami, energetykami, niejedzeniem, ćwiczeniami, walką z sobą i zelixą.
Skończyło się na wymiotach. Od ponad roku wymiotuję już codziennie, kilka-kilkanaście razy.
Pro ana była dla mnie wybawieniem. Forum mi pomagało, dziewczyny wspierały. Dobrze że je opuściłam. Pomógł mi partner. Teraz wciąż prawie nie jem normalnie. Ale lepiej wyglądam i się czuję. Bo wtedy nie czułam ciała. Schudłam bardzo dużo, tylko że potem przytyłam te kilka kilo.

Pro ana prawie mnie zabiła.
Nie miałam siły wstawać, pracować, kochać się, żyć. Nie byłam w stanie się śmiać.
Konsekwencje mam do dziś.

nie pakujcie się.
tyle.
Terapia anoreksji, bulimii