Blog > Komentarze do wpisu

Razem łatwiej czyli wspieranie się w odchudzaniu

Niniejszy wpis dedykuję Jaskółce, która dzięki swoim dociekliwym pytaniom dostarczyła mi kilka ciekawych problemów do przemyśleń.

Popularność serwisów poświęconych odchudzaniu jest niezaprzeczalna. Praktycznie na każdym internetowym rogu można się natknąć na społeczności, których celem jest wzajemne wspieranie się w gubieniu kilogramów. Pro ana jest tylko jedną z nich. Pytanie jest takie - jakie są różnice pomiędzy społecznościami promującymi zdrowe odchudzanie, a społecznościami pro ana?

1) Ideologia

Najbardziej oczywista różnica - społeczności pro ana są zbudowane przede wszystkim wokół tej ideologii, a serwisy dedykowane zdrowemu odchudzaniu - wokół celu, jakim jest schudnięcie, natomiast mniej istotne jest w jaki sposób. Konsekwencją tego jest np. to, jaki odzew uzyskuje się od grupy przedstawiając problem. Ponieważ każda ze społeczności pro ana składa się z osób o bardzo zbliżonym poglądzie na kwestie związane z odchudzaniem i jedzeniem, więc trudno tutaj oczekiwać, że odzew ten będzie składał się ze znacznie różniących się punktów widzenia. Z kolei w przypadku społeczności otwartych na szerszą gamę użytkowników, szansa na to, że odzew będzie składał się z wielu różnych opinii, jest zdecydowanie większa.

2) Otwartość

Społeczności skupione w serwisach poświęconych zdrowemu odchudzaniu są zdecydowanie bardziej otwarte, niż społeczności pro ana. Otwartość ta dotyczy kilku poziomów:

  • wspomniana już wyżej ideologia odchudzania (w przypadku poszczególnych społeczności pro ana - jednolita, w przypadku społeczności "zdrowo odchudzających się" - różnorodna);
  • akceptacja nowych członków (dla pro ana - nowe osoby są przyjmowane z rezerwą, często podejrzliwością, dla "zdrowo odchudzających się" - ze względu na to, że serwisy takie są przeważnie dość duże, jeżeli chodzi o liczbę aktywnych użytkowników, więc trudno tutaj mówić o standardowej odpowiedzi na nowych członków grupy, jednak odpowiedź ta raczej mieści się w zakresie pozytywnym);
  • dostęp do treści dla osób z zewnątrz (pro ana jest w tym przypadku niezwykle skryta, w przeciwieństwie do społeczności skupionych na serwisach poświęconych zdrowemu odchudzaniu).

3) Wielkość

Poszczególne społeczności pro ana są zwykle skupione na forach internetowych i rzadko kiedy osiągają więcej niż kilkunastu-kilkudziesięciu aktywnych użytkowników. Z kolei w społecznościach zbudowanych na bazie serwisów promujących zdrowe odchudzanie, liczba użytkowników nierzadko idzie w setki. Oczywiście trzeba tutaj zaznaczyć, że w społecznościach tych zachodzi proces tworzenia mniejszych grup, zazwyczaj zorientowanych ze względu na ten sam rodzaj prowadzonej diety, podobny cel wagowy, wiek itd. Jednak zawsze istnieje też wspólna płaszczyzna, w której uczestniczą członkowie tych mniejszych grup.

Konsekwencją takich konstrukcji społeczności pro ana i tych "zdrowo odchudzających się", jest np. to, że na forach pro ana panuje bardziej intymna atmosfera (do czego przyczynia się także to, że są to przeważnie grupy zamknięte), a członkowie są lepiej zorientowani w całości informacji zawartch na forum danej grupy (łatwiej jest śledzić twórczość kilkdziesięciu niż kilkuset osób).

Kiedyś spotkałam się ze stwierdzeniem, że pro ana jest lepsza, niż grupy wsparcia na portalach poświęconych zdrowemu odchudzaniu, ponieważ więzi nawiązywane w ramach grupy pro ana są silniejsze. Z jednej strony jest to rozsądne stwierdzenie - ze względu na to, że społeczności takie są zamknięte, a także ze względu na to, że pro ana oferuje dodatkowy "mistyczny" wymiar (tajemnica, zachowania potępiane przez społeczeństwo, cierpienia związane z ED itd.). Z drugiej strony - obserwując mniejsze grupki wsparcia zawiązywane w obrębie portali dedykowanych zdrowemu odchudzaniu, widać, że tutaj także relacje potrafią być dość ścisłe i długotrwałe.

4) Stosunek do ED

Ponieważ dla osób angażujących się w pro ana zaburzenia odżywiania stanowią albo kolejną dietę/styl życia, albo co najmniej inspirację w odchudzaniu, więc stosunek do ED w tych grupach jest dość często wypaczony, w taki sposób, że akcentuje się lub wręcz tworzy pozytywne strony zaburzeń odżywiania, a negatywne aspekty ignoruje lub traktuje jako przeszkodę w osiągnięciu celu. Jeżeli mowa jest np. o negatywnych skutkach anoreksji czy bulimii, to najczęściej w kontekście, jak te skutki łagodzić czy niwelować, aby móc jak najdłużej funkcjonować z ED.

W przypadku serwisów poświęconych zdrowemu odchudzaniu sprawa wygląda inaczej. Można się spotkać z całą gamą podejść do tematu ED - od zrozumienia (zazwyczaj na bazie własnych doświadczeń), przez dystans (na zasadzie "mnie to nie dotyczy, więc się nie wtrącam", po niechęć, a nawet wrogość (wyrażaną zazwyczaj za pomocą słów nieparlamentarnych). Stosunek "zdrowo odchudzających się" do zaburzeń odżywiania wynika z kilku czynników:

  • wiedzy na temat ED;
  • umiejętności dystansowania się do informacji na temat ED dostarczanych przez media czy innych użytkowników;
  • doświadczeń z ED, czy to własnych, czy to kogoś bliskiego.

 

Szara strefa

Zanim ktoś mi zarzuci, że idealizuję serwisy o zdrowym odchudzaniu, a demonizuję pro ana, chcę wyraźnie zaznaczyć ważne moim zdaniem zjawisko. Ponieważ odchudzanie się jest celem obu grup, więc jest rzeczą całkowicie naturalną, że te dwa pozornie odrębne światy gdzieś się przecinają.

Spotkałam się z kilkoma przypadkami osób, które planując odchudzanie w oparciu o zdrowy i rązsądny plan, mając realistyczne cele wagowe (uzyskanie BMI w normie), szukały wsparcia w pro ana. Co ciekawe - w większości przypadków przygoda taka kończyła się dość szybko, ponieważ osoby te nie odnajdywały się wśród "motylków" i umiały dostrzec toksyczność środowiska pro ana. Warto wspomnieć także, że reakcje "motylków" na takie osoby można sprowadzić do dwóch postaw - odesłania na portale o zdrowym odchudzaniu (ze strony tych bardziej zaawansowanych), lub deklaracjami wsparcia (ze strony tych bardziej początkujących, które same jeszcze nie znalazły swojego miejsca w obrębie pro ana).

Inaczej wygląda to w sytuacji odwrotnej, gdy ktoś planujący odchudzanie w stylu pro ana szuka wsparcia w serwisach poświęconych zdrowemu odchudzaniu. Ze strony osób odcinających się od pro ana pojawiają się różne reakcje - współczucie, dobre rady, ale także jawna dezaprobata wyrażona w sposób mniej lub bardziej dosadny.

Podziemie

Rzeczywistość jest taka, że w zależności od tego jaki jest regulamin danego serwisu i jak sprawnie działają na nim moderatorzy, na większości portali poświęconych zdrowemu odchudzaniu można znaleźć wątki, subfora czy pamiętniki/dzienniczki odchudzania o charakterze pro ana.Odbywa się to w sposób mniej lub bardziej jawny. Np. nie wszystkie takie grupki używają sformułowań typowych dla pro ana (typu np. motylki). W grupie takiej większść użytkowników wybiera dietę poniżej 1000kcal dziennie, wymienia się informacjami o tym jak ukrywać się przed rodziną, przyjmuje cele wagowe, które mają zapewnić im BMI zdecydowanie poniżej normy, zachwyca wystającymi kościami, jako motywacji używa typowych dla pro ana elementów takich jak np. "40 powodów dla których warto być chudą"  itd.. W wielu przypadkach nawet jeżeli nie pada nazwa pro ana, to trudno mieć wątpliwości, że taki charakter ma dana grupka.

Okazuje się, że nawet wśród osób, które z pro ana się nie identyfikują, jest spora grupa osób, która ma za sobą doświadczenia typu prowokowanie wymiotów, nadużywanie środków przeczyszczających i ćwiczeń fizycznych, czy drastyczne ograniczanie kalorii i głodówki, jako elementy "diety". Generalnie można zaobserwować, że treści o charakterze pro ana pojawiają się tym częściej, im młodsza jest dana grupka (subfora typu "nastolatki na diecie"). Zaryzykuję hipotezę, że jest to kombinacja zdesperowania i doświadczenia w odchudzaniu. Po prostu osoby starsze, które odchudzają się dłużej, wypróbowały większą ilość "diet cud", lepiej znają swój organizm, łatwiej przychodzi im dystans do siebie i odchudzania. Z kolei osoby młode, które odchudzają się krócej, chętniej rzucają się na głęboką wodę (np. bardziej ograniczając spożywane kalorie), mają mniej cierpliwości i wierzą, że im bardziej intensywnie będą odchudzać się, tym szybsze będą upragnione efekty.

Jedno jest pewne - niezależnie od wieku, na portalach poświęconych odchudzaniu można znaleźć wiele osób, i nie bójmy sie powiedzieć wprost, że znakomita większość to kobiety, które charakteryzują te same cechy, co statystycznego "motylka" - niska samoocena, duże skupienie na problemach związanych z wyglądem i ciałem oraz desperacja "bo już za miesiąc wesele kuzynki i jak ja się pokażę". Nawet jeżeli ktoś szukając wsparcia wybiera serwis o zdrowym odchudzaniu, to często zdrowie jest nieobecne lub figuruje na szarym końcu listy powodów, dla których warto się odchudzać.

niedziela, 27 marca 2011, anty_pro_ana

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/04/02 17:30:16
Dziękuję Ci za tę notkę :)

Hehe, chyba się trochę uspokoiłam - bo jak mi to pytanie przyszło do głowy, to byłam świeżo po wejściu na forum dietetyczne - po kilkumiesięcznej przerwie. I poczułam się zbombardowana przez wszystkie "schudnij", "odchudzajmy się", "dieta", "zrzucamy kg" itp., może trochę przez kontrast z Efką, gdzie jest tak bezpiecznie i tego nie ma... :) No i pomyślałam sobie, że to może momentami działać tak samo, jak takie pranie mózgu... Ale z drugiej strony różnice są jednak wystarczająco duże, by nie trzeba było się zbytnio obawiać, zwłaszcza jeśli moderacja jest w porządku :)


"Warto wspomnieć także, że reakcje "motylków" na takie osoby można sprowadzić do dwóch postaw - odesłania na portale o zdrowym odchudzaniu (ze strony tych bardziej zaawansowanych), lub deklaracjami wsparcia (ze strony tych bardziej początkujących, które same jeszcze nie znalazły swojego miejsca w obrębie pro ana)."
Częste jest takie odesłanie na portal dla zdrowo odchudzających się? Bo to poniekąd przyznanie się, że droga motylków nie jest tą słuszną?
-
anty_pro_ana
2011/04/04 12:24:20
Ja się nie dziwię, że wejście na takie duże forum o odchudzaniu może być przytłaczające i tworzące wrażenie, że wszyscy się odchudzają, więc wypadałoby, żebym ja też... itd. A forum efkowe ma zupełnie inny charakter, więc nic dziwnego, że i atmosfera jest inna. Myślę, że tak naprawdę o tym, czy czytanie danego forum zrobi wodę z mózgu, decyduje nie tylko charakter forum, ale także to czy my sami umiemy zachować dystans do siebie, do odchudzania, do opinii innych ludzi. Dopóki nie przyjmuje się wszystkich informacji bezmyślnie i bezrefleksyjnie, to chyba nie ma się czego obawiać.

Co do odsyłania na fora o zdrowym odchudzaniu - trochę trudno odpowiedzieć na to pytanie. Są społeczności, gdzie takie odsyłanie dotyczy wszystkich potencjalnych "motylków", które nie mają ED (co jest oceniane np. na podstawie znajomości zab. odżywiania). Są takie, gdzie odsyłane są wszystkie osoby, których cele wagowe mieszczą się w normie, a są takie które nie odsyłają wcale. I częściej wynika to z poczucia wyższości i przekonanie, że pro ana nie jest dla wszystkich, niż z przyznania, że pro ana nie jest słusznym wyborem.
-
Gość: laskowska_magdalena5, *.play-internet.pl
2015/12/07 12:45:19
Od paru tygodni korzystam z programu RÓWNOWAGI METABOLICZNEJ. Jestem dobrej myśli, powoli zmieniam przyzwyczajenia, zaczęłam nawet biegać jem lepiej, czuję się lepiej. Na stronie www.klubrownowagi.pl/asystent-rownowagi więcej na temat tej metody. Zdrowa, bezpieczna, bez efektu jojo.
Terapia anoreksji, bulimii