Blog > Komentarze do wpisu

Ciekawostka przyrodnicza

Podejrzewam, że sporo osób słyszało/czytało o tym, że kobieta o proporcjach lalki Barbie nie byłaby w stanie chodzić, a ilość tkanki tłuszczowej w jej ciele byłaby o około 20% zbyt niska, aby mogla miesiączkować. Wpływ Barbie na samoocenę i postrzeganie własnego ciała u dziewczynek był i jest badany przez różnych naukowców. Można nawet powiedzieć, że Barbie stała się symbolem Sił Ciemności, które za jej pomocą podsycają kult chudego ciała.

Ostatnio trafiłam na artykuł, którego autorzy postanowili sprawdzić jak w ostatnich kilkudziesięciu latach wyglądały zabawki przeznaczone dla chłopców - figurki postaci z filmów i komiksów. Co się okazało? Otóż przez te kilkadziesiąt lat można zaobserwować wyraźny trend - każde kolejne pokolenie figurek jest bardziej "napakowane" od poprzedniego.

Dla przykładu:

Figurki (od lewej): Luke Skywalker (1978), Han Solo (1978), Luke Skywalker (1998), Han Solo (1998) [1]

O ile figurki z lat 70-tych w miarę odpowiadają rzeczywistym proporcjom bohaterów Gwiezdnych Wojen, o tyle zabawki z lat 90-tych wydają się być nieco karykaturalne w swoich kształtach. Podobny efekt zaobserwowano w przypadku zabawek opartych na innych znanych tytułach (np. G.I. Joe i X-men).

Tu oczywiście należałoby zastanowić się jaki wpływ na postrzeganie własnego ciała u chłopców mają kształty tych figurek. Czy wogóle można o takim wpływie mówić. Wydaje się, że sprawa nie jest oczywista i, że w tym przypadku nie można odnieść wniosków uzyskanych na podstawie badań nad związkiem między postrzeganiem własnego ciała a zabawkami u dziewczynek. Niemniej jednak jest to niepokojące, że producenci zabawek uważają za konieczne wprowadzanie takich zmian.

 

Materiały:

[1] Pope, H. G., Olivardia, R., Gruber, A. J., & Borowiecki, J (1999). Evolving ideals of the male body as seen through action toys. International Journal of Eating Disorders

poniedziałek, 09 maja 2011, anty_pro_ana
Tagi: body image

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/05/09 18:11:46
Luke z klatą He-mana? Czy producenci tych figurek w ogóle widzieli film na oczy?
Ja rozumiem, dać muskulaturę postaci która oryginalnie była górą mięśni, ale jaki jest cel "dopakowania" figurki młodego chłopaczka?
-
Gość: Rien, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/05/09 19:43:51
Wizerunek lansowany przez media jest okropny, ale jeszcze do zniesienia, choć irytujące potrafią być reklamy typu "zamień kluseczki na figurę laseczki", w której owa "laseczka" zjada tylko ziarnko groszku. Natomiast wizerunek lalek, zabawek, obraz kierowany do małych dzieci, jest przerażający. To, w jaki sposób może ukształtować sposób myślenia dziecka jest wręcz odrażające i bardzo trudno zmienić to w okresie dojrzewania... Ech, obrzydliwe jak ten świat potrafi zrobić wszystko, żeby być 'szybciej, więcej, bardziej - cool'. Jeśli w przyszłości będę miała córkę, to zdecydowanie nie kupię jej Barbie. Rynek oferuje przecież wiele lalek o bardziej ludzkich proporcjach, przede wszystkim lalek dla dzieci, bo Barbie to nie zabawka, to eksponat.

Przepraszam, że się tak rozpisałam nie do końca na temat. :)
-
Gość: Czader na gościnnych występach - , *.adsl.inetia.pl
2011/05/09 20:40:38
jaki wpływ na postrzeganie własnego ciała u chłopców mają kształty tych figurek. Czy wogóle można o takim wpływie mówić.

Jako chłopiec zabawką się bawię a nie doszukuję się w niej "ciała"
Zabawka służy do ZABAWY. Z tego co pamiętam w okresie mody na "lalki barbie" żadna z moich koleżanek się nie odchudzała (aby mieć taką figurę jak barbie) ani nie robiła operacji plastycznych piersi (aby mieć takie piersi jak barbie) - jako facet zwracam uwagę na dysproporcję Barbie - chuda z dużym(jędrnym?) biustem ? To tylko jakiś chory/zboczony amerykanin mógł wymyśleć.
-
anty_pro_ana
2011/05/09 22:20:53
Dzięki za komentarze :-)

@Czader, to nie jest takie proste jak to opisałeś.
1. Figurki to tylko jeden element rzeczywistości, która jest pełna komunikatów, że to co chude/umięśnione/... jest cool.
2. Nie wszyscy są podatni na tego typu komunikaty, nie wszyscy reagują tak samo.
3. Biorąc pod uwagę wiek dzieci dla których przeznaczone są figurki czy lalki Barbie, to trzeba zdać sobie sprawę, że są to osoby, które przed sobą mają okres dojrzewania. Okres dużych zmian zarówno w ciele, jak i psychice. I niestety w połączeniu z innymi czynnikami (jak np. wzorce czerpane z rodziny) zaburzone proporcje ciała w zabawkach mogą zostać przełożone na odbiór własnego ciała w okresie dojrzewania.
4. To, że Twoje koleżanki na etapie Barbie się nie odchudzały to jedno. Drugie to fakt, że od kilku ładnych lat obserwuje się znaczący spadek średniego wieku zachorowania na anoreksję. Kilkanaście lat temu 8-latki z ED były ewenementem, obecnie - już nie.

Pozdrawiam :-)
-
Gość: qrczaque, *.ip.netia.com.pl
2011/05/09 23:49:30
Z Barbie sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Polecam świetną książkę "Forever Barbie. The Unauthorized Biography of a Real Doll." autorstwa M.G. Lord (link: www.amazon.com/Forever-Barbie-Unauthorized-Biography-Real/dp/0688122965) która omawia historię powstania lalki, aspekty i konteksty, no wszystko. Nawet to, dlaczego Barbie pierwotnie funkcjonowała jako coś w rodzaju ikony feministycznej :)
Mianowicie, autorka w pewnym momencie cytuje za Ruth Handler, że proporcje Barbie są takie jakie są, ponieważ sama lalka ma 30 cm, a jej ubrania są na ogół szyte z tkanin tej salej grubości, co dla ludzi (to trochę tak, jakby ludzie nosili ubrania utkane z nici o grubości np 1 cm.) Kto zna się trochę na szyciu, wie, że np. przy niektórych fasonach spódnic, ta część która przypada w talii, składa się z 2-3 złożonych warstw materiału. Autorka wyjaśnia, że przy bardziej anatomicznych proporcjach, talia Barbie w ubraniu wydawała się szersza od jej bioder. Oraz że lalka pierwotnie służyła do ubierania i przebierania przez dziewczynki, a nie jako wzorzec idealnego ciała.
-
Gość: qrczaque, *.ip.netia.com.pl
2011/05/09 23:55:09
aa, co ciekawe, z podobnych powodów zmniejszyli Kenowi wypukłość w kroczu - też miał mieć bardziej "anatomicznego" ale okazało się, że razem ze szwem od spodni wyglądało to tak, jakby miał gigantycznego ptaka - no i zmniejszyli :P
-
anty_pro_ana
2011/05/10 14:13:52
Czytałam fragmenty tej książki i przyznaję, że nie bardzo mi się podobała. Ale jak już dzielimy się ciekawostkami na temat Barbie, to np. w latach 60-tych wydano zestaw Barbie baby-sitter, którego elementem był poradnik 'jak schudnąć', a jedną z rad było 'nie jedz'.
Ciekawe jest to, że w ostatnich latach producent Barbie chcąc sprostać przypisywanej tej lalce modelowej roli dla dziewczynek, postanowił nieco zwiększyć obwód talii. Pojawiły się także lalki o rożnych odcieniach skóry i kolorach włosów, żeby pokazać, że Barbie nie jest rasistką. Szkoda tylko, że niezależnie od modelu wszystkie laleczki mają dokładnie takie same figury.
-
Gość: qrczaque, *.ip.netia.com.pl
2011/05/12 00:38:33
Tak, tytuły książek w tym zestawie (bodajże 3 -4...) były niemal żywcem zerżnięte z rozdziałów "Sex and the Single Girl" Helen Gurley Brown.
Wydaje mi się, że mimo wszystko te pierwsze Barbie jednak miały minimalnie bardziej normalne proporcje niż te obecne...
-
Gość: qrczaque, *.ip.netia.com.pl
2011/05/12 00:44:47
O tym zestawie zresztą też piszą. Powstał, bo po wypuszczeniu na rynek Barbie i Kena, klienci zaczęli się domagać dziecka. Ale Handler nie chciała, żeby jej postać którą uosabiała jej lalka i cała otoczka dookoła niej kojarzyły się z tradycyjną "nuclear family." No i wymyśliła jak to obejść...
A co konkretnie w niej Ci się nie podobało? Ja mam całość, czytałam i mnie się z kolei bardzo podobało. Też nie podoba mi się, że wszystkie Barbie są na jedno kopyto, ale książce należy oddać sprawiedliwość, bardzo wyczerpuje temat i jest świetnie napisana.
-
anty_pro_ana
2011/05/13 22:31:41
Nie podobało mi się kilka rzeczy. Chyba najbardziej to, że rozdziały, które czytałam nie dawały zbyt dużo miejsca na refleksję. No i nie uważam, że jest świetnie napisana, mnie momentami wręcz nudziła. To wszystko dość subiektywne odczucia, dlatego nie chciałabym nikogo zniechęcać. Doceniam też ogrom faktów tam zawartych.
Terapia anoreksji, bulimii