Blog > Komentarze do wpisu

Przekręt z głodówką w roli głównej

W dzisiejszej notce historia seryjnej morderczyni Lindy Hazzard. Historia zna przeróżnych psychopatów, którzy do zabijania swoich ofiar wybierali noże, truciznę, ładunki wybuchowe i wiele innych. Linda Hazzard jako metodę zabijanie wybrała środek dość szczególny. Głód.

Informacja na temat wykształcenia Lindy Hazzard podawane przez różne źródła są sprzeczne. Wg jednych była tylko pielęgniarką, która podszywała się pod lekarza, wg innych - była lekarzem, pierwszym na świecie specjalistą od leczenia głodem. Cała historia miała miejsce na początku XX wieku i zaczęła się od książki, którą opublikowała Linda Hazzard: Fasting For The Cure Of Disease. W książce tej Linda Hazzard przedstawiała głodówkę jako panaceum na wszelkie choroby, wliczając drobne infekcje, ale także gruźlicę czy raka. Teorie głoszone w tej książce można krótko podsumować: głodówka pozwala na odpoczynek układu pokarmowego i ułatwia oczyszczenie ciała.

Kolejnym krokiem Lindy Hazzard było stworzenie ośrodka/sanatorium, w którym podstawową metodą leczniczą były głodówki. Ośrodek ten powstał w małym miasteczku Olalla w stanie Waszyngton (USA) i otrzymał nazwę Wilderness Heights. Kosztowne, wielotygodniowe kuracje polegały na stosowaniu diety głodowej - jako posiłki serwowano zupy-kremy z gotowanych warzyw i pomarańcze w niewielkich ilościach. Dodatkowo kuracjuszom wykonywano kilkugodzinne lewatywy, oraz masaże.

Działalność Lindy Hazzard została zakończona, gdy sprawą zainteresowały się władze. Stało się to po tym, gdy jedna z pacjentek ostatkiem sił zdołała uciec z ośrodka. Śledztwo wykazało, że w ośrodku zmarło około 40 osób. Oprócz tego na światło dzienne wyszły inne procedury pani doktor od głodówek. Na przykład to, że zaginęły przedmioty osobiste zmarłych pacjentów, a byli to ludzie dość majętni. Część pacjentów sporządziła testamenty na korzyść Lindy Hazzard, podejrzewano, że byli do tego nakłaniani będąc w stanie znacznego osłabienia na skutek głodówki.

Linda Hazzard została skazana na więzienie, z którego po dwóch latach została zwolniona m.in. dzięki poparciu gubernatora stanu Waszyngton. Po czym wyjechała do Nowej Zelandii, gdzie otworzyła nowy ośrodek leczenia głodem.

Ironią losu pani doktor zmarła w latach 30-tych na skutek swojej własnej kuracji, którą próbowała leczyć swoje dolegliwości. Ktoś może stwierdzić, że Linda Hazzard do końca wierzyła w to, że głodówki pomagają ludziom, skoro była gotowa zaaplikować ją samej sobie. To jednak nie wyjaśnia manipulacji pacjentami, izolowania ich od bliskich, wyłudzania od umierających z głodu ludzi podpisów pod dokumentami, które przekazywały jej majątki, opiekę prawną itd.



Ta historia to tylko jeden z przykładów na to, jak łatwo jest otoczyć głód magiczną otoczką i posłużyć się nim do zmanipulowania innych.

 

 

Linki:

  • Welcome to Starvation Heights: The Home of Dr. Linda Burfield Hazzard
  • Hazzard, Linda Burfield (1867-1938): Fasting Proponent and Killer
  • Starvation Heights
  • Antisocial Personality Disorder: Demon Doctors
  • Stalking Seattle: Starvation Heights

 

środa, 13 czerwca 2012, anty_pro_ana
Tagi: głodówka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/06/15 14:33:41
zaczynam walkę o siebie, szukam wsparcia i zapraszam chętnych do pomocy aby odwiedzili mój blog
buba-kilimandzaro-aruba.blogspot.com/
-
Gość: anna, *.nyc.res.rr.com
2012/07/20 22:26:42
Ogladalam krotki dokument o tej kobiecie. To byla zimnokrwista morderczyni . Chyba jednak nie zostanie nigdy idolka pro-ana.
-
Gość: klaudyn, *.access.telenet.be
2013/10/28 18:05:22
Nie znam historii tej oto Pani, ale jedno moge powiedziec - owszem, istnieje takie cos jak leczenie glodem, polecam doksztalcic sie na temat glodowek leczniczych (water fasting). Jest to temat kontrowersyjny i wielu ludzi nigdy sie do tego nie przekona (poki nie sprobuje), dla mnie rowniez byl. Przez dluzszy czas zastanawialam sie czy chcialabym tego sprobowac, przez dwa lata przeczytalam na ten temat milion artykolow naukowych, nastepnie dziesiatki ksiazek i w koncu zdecydowalam sie ze jestem gotowa zaryzykowac... Nie zaluje. Od trzech lat stosuje glodowki lecznicze - raz w roku, w pazdzierniku (tak teraz wlasnie jestem 9-ty dzien na glodowce). Pierwsza glodowka trwala 21 dni - najdluzsza, bo miala "wyleczyc", teraz kiedy wlasciwie nie mam juz nic do leczenia, a jedynie detoksykacje, poniewaz mimo ze jem b. zdrowo, wrecz ortoreksyjnie, to poza tym prowadze jednak zycie rock'n'roll'owca... Sa to obecnie glodowki 10-15 dniowe. Pierwsza glodowka naprawde byla lecznicza. Jestem osoba dosc mloda i niespecjalnie schorowana, jednak przez te 3tyg. naprawilam swoja tarczyce (niedoczynnosc), pozbylam sie bezsennosci, pewnych problemow "kobiecych" oraz zyskalam piekne, mocne lsniace wlosy i paznokcie, siweza cera, od 3 lat nie chorowalam na nic, nawet malego przeziebienia, mam duzo wiecej energii i sily (jestem sportowcem), moje zeby wybielaly, pozbylam sie przykrego zapachu z ust... moglabym tak wymieniac i wymieniac, ale podsumuje tylko, ze po DOBRZE przeprowadzonej glodowce (oraz wyjsciu z niej), nastepuje niejako reset ciala, stajemy sie mocni i odporni na wszystko. Wracajac do owej pani - na glodowce nie je sie nic! Zadnych pomaranczy, zup, nic! Nawet herbaty nie mozna pic - jedynie niskozmineralizowana wode. Tylko wtedy przechodzimy na odzywianie wewnetrzne, ktore wlasnie leczy, nasz organizm pozywia sie wszystkim tym z wewnatrz, co jest niechciane, zaczyna sie od toksyn, zlogow, potem coraz powazniejsze rzeczy. Popieram wiec Pania i wierze, ze glodowka jest idealna na wszystko, od pierdolek typu. lupiez nawet po raka. Pani owa jednak wyraznie nie wiedziala co robi... To przykre. Pozdrawiam, za 3 dni wychodze ze swej glodowki, czuje sie swietnie jak nigdy, zyje normalnie, pracuje, podrozuje, spotykam sie ze znajomymi... - nie, nie leze w lozku bezsilna. Nikomu jednak nie polecam przeprowadzania glodowek na wlasna reke, bo niewlasciwe jej zastosowanie rzeczywiscie MOZE ZABIC! Troche wiedzy najpierw! I przede wszystkim odpowiedzialnosci!
-
anty_pro_ana
2013/10/28 18:11:24
@klaudyn - proszę nauczyć się czytać ze zrozumieniem. Są głodówki i głodówki. Piszesz o 21 dniach, a w historii, którą opisałam głodówki trwały tygodniami i miesiącami, a część osób im poddana zmarła na skutek niedożywienia. Gdy mowa o głodówkach leczniczych, podkreśla się, że nie są one dla każdego, że ważne jest przygotowanie się do głodówek, jak i do wychodzenia z nich. Wszystko trzeba umieć stosować z głową.
Terapia anoreksji, bulimii