Blog > Komentarze do wpisu

Rozdwojone JA

We wcześniejszych wpisach starałam się pokazać analogie między mechanizmami, które rządzą zab. odżywiania i uzależnieniami. Pisałam o:

Dziś kolejny mechanizm i kolejna analogia:

Rozpraszanie i rozdwojenie JA

Mechanizm ten jest związany z poczuciem tożsamości, czyli odpowiedzią na pytanie "kim jestem". Z poczucia tożsamości wynikają inne ważne dla funkcjonowanie człowieka czynniki: system wartości, podejmowanie decyzji, konsekwencję, określenie własnych granic, poczucie indywidualności.

W uzależnieniu poczucie tożsamości ulega zaburzeniu. Odbywa się to w trzech etapach:

  1. rozdwojenie JA
    Powstanie dwóch biegunów własnej osoby. Są one skrajnie różne i można je przypisać stanom "pod wpływem" i "na trzeźwo". Czyli z jednej strony jest poczucie mocy, przekonanie o własnej sile, działanie impulsywne bez oglądania się na konsekwencje, pewność siebie, roszczeniowość, brak krytycyzmu. Można to określić jako specyficzną nałogową pychę. Na trzeźwo nie da się nie zauważyć negatywnych konsekwencji nałogu, pojawiają się uczucia mniej przyjemne - wstyd, poczucie winy, poczucie beznadziejności, poczucie wyobcowania. Jedna i druga wersja osoby utrudnia podjęcie leczenia, bo będąc pod wpływem nie widzi takiej potrzeby, a na trzeźwo nie wierzy, że wyleczenie jest możliwe.
  2. rozpraszanie granic JA
    Na skutek rozdwojenia JA dochodzi do rozmywania się granic, które JA określają. Wiąże się to z poczuciem braku kontroli i przekraczaniem granic własnego systemu wartości.
  3. wydrążenie JA
    Ponieważ osoba uzależniona funkcjonuje prawie wyłącznie na granicach swojej tożsamości, po środku zaczyna pojawiać się pustka. Osoba uzależniona może to odczuwać jako "patrzenie z góry na kogoś obcego". Utrata poczucia własnej tożsamości to nie tylko problem z odpowiedzią na pytanie "kim jestem", ale także niskie poczucie własnej wartości czy obalenie systemu wartości.

Co dzieje się z JA w zaburzeniach odżywiania?

Mimo tego, że typowe dla ED zachowania (głodzenie się, objadanie, ćwiczenia, prowokowanie wymiotów, przeczyszczanie się etc.) nie generują takich "odlotów" jak substancje psychoaktywne, na dłuższą metę obojętne dla psychiki nie są.

W przypadku ED, tak jak w uzależnieniach, można zauważyć pewne elementy związane z rozwijaniem się zaburzonego odżywiania (analogicznie do nałogu). Np. przekraczanie kolejnych granic (zachowania dawniej uznawane za niedopuszczalne, stają się normalnością).

Niektóre autorki blogów dot. ED i pro ana piszą o swoim niedowierzaniu w to, co się dzieje, nie poznają siebie w kontekście wspomnień "sprzed odchudzania".

Na blogach tych można znaleźć opisy świadczące o tym, że dziewczyny z zaburzeniami odżywiania oscylują pomiędzy dwoma stanami:

  1. euforyczna wiara we własne możliwości, pełnia nadziei i optymizmu "tym razem na pewno się uda", przekonanie o własnej wyższości, także w sferze moralnej, bezkrytyczna wiara w to, że dzięki diecie wszystko może się zmienić i udać;
  2. poczucie beznadziejności i porażki, przenoszone na wszystkie aspekty życia, poczucie winy bo "tym razem się nie udało", niskie poczucie własnej wartości.

W takim kontekście uczestnictwo w pro ana może być sposobem na wypełnienie pustki powstającej miedzy tymi stanami i zastępczą odpowiedź na pytanie "kim jestem?". Zastępczą, ponieważ jest to próba budowania własnej tożsamości głównie, a może i jedynie, w oparciu o przynależność do grupy.

wtorek, 19 czerwca 2012, anty_pro_ana

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Terapia anoreksji, bulimii