czwartek, 21 listopada 2013

W radiowej Trójce ;)

Audycja z cyklu Świat zwariował.

22:50, anty_pro_ana , O blogu
Link Komentarze (18) »
wtorek, 18 czerwca 2013

Jak w tytule. Wersji elektronicznej artykułu jeszcze nie ma, ale jak ktoś ma dostęp do wydania papierowego, to zachęcam do przeczytania artykułu Małgorzaty Świętochowicz Jak motyle. Artykuł dotyczy problemu zaburzeń odżywiania i roli jaką w ich przebiegu może odgrywać pro ana.

 

EDIT: Jest już dostępna wersja elektroniczna artykułu: klik

wtorek, 11 czerwca 2013

Wszystkie osoby, które prowadzą bloga o tematyce zbliżonej do mojego zachęcam do zajrzenia na tą stronę: vogue.it.

11:18, anty_pro_ana , anty pro ana
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 maja 2013

Doczekałam się wywiadu ze mną ;)

Zapraszam do lektury: http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,13863852,_Motylki_ciagle_konkuruja___kto_mniej_zjadl__kto_ile.html

13:28, anty_pro_ana , O blogu
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 06 sierpnia 2012

Temat sprowokowany oczywiście trwającą olimpiadą ;-)

 

Środowisko sportowe często wymienia się jako jeden z czynników predysponujących do zachorowania na zaburzenia odżywiania. Pewną rolę odgrywa tutaj panujące w sporcie współzawodnictwo i oczywiście presja uzyskiwania jak najlepszych rezultatów. Ci zawodnicy, którzy nie są w stanie nadążyć za czołówką sportowców w swojej dyscyplinie nie zawsze umieją pogodzić się z tym, że nie są najlepsi i sięgają np. po doping. Ale nie tylko - zaburzenia odżywiania to inny problem z tej samej bajki, tyle, że skala problemu jest nie do opisania, ponieważ jest to problem skrywany. O ile "coming outy" chorych na ED celebrytów, aktorów czy muzyków zdarzają się rzadko, jeszcze rzadziej o swoich problemach z jedzeniem mówią publicznie sportowcy.

ED w sporcie nie dotyczy wszystkich dyscyplin jednakowo, pewne dyscypliny stwarzają większe ryzyko, niż inne. Dyscypliny te wyróżnia:

  • indywidualne starty - gdy na sukces pracuje cała drużyna, ciężar presji częściej rozkłada się na kilka osób;
  • istotny dla wyników jest element prezencji (czyli wszelkie dyscypliny "artystyczne");
  • obecność kategorii wagowych (konieczność "zbijania wagi" przed zawodami);
  • waga zawodnika ma wpływ na uzyskiwane rezultaty (np. w sportach wodnych, gdzie od wagi zawodników zależy obciążenie łódki czy w skokach narciarskich, gdzie teoretycznie lżejsi zawodnicy są w stanie skoczyć dalej).

Oprócz samej dyscypliny ryzyko wystąpienia ED u sportowców podlega takim samym czynnikom ryzyka, jak w przypadku nie-sportowców (np. dysfunkcyjna rodzina, niska samoocena, traumatyczne wydarzenia).

Zaburzenia odżywiania u sportowców są najczęściej wynikiem przejścia diety i odchudzania z elementu przygotowań do zawodów do elementu, który pomaga radzić sobie ze stresem i presją, a także ewentualnymi niepowodzeniami.

 

Sławni sportowcy i ED

Nadia Comaneci - gimnastyczka (Rumunia)

 

Franziska van Almsick - pływaczka (Niemcy)

 

Sven Hannawald - skoczek narciarski (Niemcy)

poniedziałek, 09 lipca 2012

Praktycznie wszystkie fora o tematyce pro ana są zamknięte dla przypadkowych czytelników. Aby uzyskać dostęp do wszystkich treści zawartych na forum, w szczególności dotyczy to prywatnych dzienniczków postępów odchudzania poszczególnych użytkowniczek, trzeba zostać przyjętym do grupy uprzywilejowanych użytkowników.

W jaki sposób kandydatki starające się o przyjęcie na forum pro ana są oceniane?

Najbardziej popularna metoda to założenie przez kandydatkę wątku powitalnego, w którym ta ma obowiązek odpowiedzieć na standardowy zestaw pytań:

  • waga (obecna, najniższa, najwyższa, docelowa),
  • inne dane t.j. wzrost, BMI, wiek,
  • czy kandydatka ma zdiagnozowane ED, ewentualnie jakie,
  • stosowane metody odchudzania,
  • adres prowadzonego bloga
  • czym dla kandydatki jest pro ana i/lub anoreksja i ED,
  • jakie są oczekiwania kandydatki wobec danego forum,
  • dlaczego kandydatka stara się o przyjęcie na to konkretne forum, a nie np. na forum Vitalii.

Dość często do wątku powitalnego dołączana jest ankieta, za pomocą której "stare" użytkowniczki głosują nad przyjęciem kandydatki w swoje szeregi.

Interesujące jest to, że ta sama odpowiedź na pytanie o stosunek do pro ana podana na różnych forach, może przesądzić o ciepłym przyjęciu w jednym miejscu, a w drugim spowodować automatyczne odrzucenie kandydatki. To pokazuje, że poszczególne społeczności pro ana różnią się w swojej filozofii. Np. są fora, na których w samym regulaminie forum pojawiają się określenia takie jak "pro ana", "Ana", "motylki", ale są też takie społeczności, które tego typu hasła z góry odrzucają, a nawet deklarują, że nie są "pro ana", mimo, że na swoich stronach umieszczają treści typowe dla pro ana.

Po spełnieniu wymogów dot. wątku powitalnego i przyjęciu do grupy "wtajemniczonych", dość często odbywa się swoista weryfikacja nowych użytkowniczek. Np. uzyskują one dostęp tylko do pewnej części forum, i aby zyskać pełny dostęp muszą napisać określoną liczbę postów.

Powszechnym zwyczajem panującym na forach pro ana jest regularne usuwanie z forum osób, które nie są wystarczająco aktywne, nie prowadzą na forum dzienniczków odchudzania, nie udzielają się w innych wątkach.

Poszczególne społeczności zgromadzone na różnych forach pro ana różnią się od siebie stosunkiem do kandydujących osób. Na jednych forach każda nowa osoba jest witana dość ciepło i życzliwie - np. w wątkach powitalnych "stare" użytkowniczki wyłapują wspólne z kandydatką zainteresowania (typu muzyka czy książki) czy okoliczności życiowe (sytuacje rodzinne, kierunek studiów, historie z leczeniem ED). Są także takie fora, na których każda nowa osoba jest traktowana podejrzliwie, z dystansem, a nie raz wręcz otwartą wrogością - możliwe, że jest to taki test, czy "nowa" jest dostatecznie twarda i nie ugnie się pod wpływem ostrego traktowania.

Inne obserwacje z wątków rekrutacyjnych na forach pro ana:

  1. powodem odrzucenia kandydatki bywa niska waga ("stare" użytkowniczki deklarują troskę o zdrowie "nowej" oraz niechęć do brania odpowiedzialności za zdrowie takiej osoby),
  2. powodem odrzucenia bywa także przyznanie się do leczenia psychiatrycznego,
  3. inny powód odrzucenia niektórych kandydatur jest zbyt niski wiek.

I na koniec pytanie: czemu mają służyć tak restrykcyjne zasady przyjmowania na forum nowych użytkowniczek?

Same forumowiczki deklarują, że chodzi im o zapewnienie sobie maksymalnej prywatności (spotkałam się z wyrażanymi wprost obawami, że mógłby ich forum czytać ktoś z rodziny).

Inne podawane wyjaśnienie to utrudnienie dostępu dla osób, które nie byłyby systematyczne, nie są dostatecznie zaangażowane w "sprawę" i nie rokują jako wartościowe forumowiczki.

Moim zdaniem jest także trzeci powód, o którym na żadnym forum nie pisze się wprost, ale można wyczytać go między wierszami. Chodzi o utrzymanie wyjątkowości danej grupy. Świadczą o tym np. takie wypowiedzi, które można znaleźć w wątkach powitalnych:

Moim zdaniem nie nadajesz się tutaj. Nie traktujesz Any poważnie. To nie my wybieramy Anę, to Ona wybiera nas!

Przecież gdyby dana społeczność była dostępna dla wszystkich pragnących szybko schudnąć, straciłaby część swojego uroku. 

Tagi: forum pro ana
11:31, anty_pro_ana , pro ana
Link Komentarze (12) »
środa, 04 lipca 2012

Bez zbędnych wstępów:

 

#1 Zapobieganie anoreksji. Czy to jest możliwe?

Pomijając błędy merytoryczne (jak np. stwierdzenie, że 40 lat temu anoreksji nie było) i kfiatki takie, jak dzielenie chorób psychicznych na choroby ludzi "normalnych" i "nienormalnych" ten artykuł trafia na moją listę dzięki temu fragmentowi:

Anorektyczkami mogą zostać te młode dziewczyny, które chcą się podobać swoim kolegom ze szkoły. Zupełnie niedoświadczonym, albo bardzo mało doświadczonym seksualnie młodzieńcom. Bardzo chuda sylwetka jest dowodem, że dziewczyna nie jest w ciąży. Smukła sylwetka może być też uważana przez chłopaka, podświadomie, za substytut dowodu dziewictwa. Bardzo chude dziewczyny podobają się bardzo młodym facetom. Potem ta sama dziewczyna podoba mu się, jako żona, gdy przytyje. Szczególnie, gdy dzieje się to za jego sprawą. Żona po urodzeniu dziecka powinna nieco schudnąć, ale również bez przesady. Swoimi kobiecymi kształtami będzie nieco odstraszała młodych napalonych facetów, a to mężowi będzie się podobać. To jest najbardziej prawdopodobny, ponieważ najprostszy, schemat psychobiologiczny. Młody samiec chce zapłodnić chudą (niezapłodnioną samicę), a potem chce pilnować swojej zdobyczy.

 

#2 Co to jest PRO ANA? Dowiedz się, dlaczego ten ruch jest bardzo szkodliwy!

Co to jest PRO ANA? Dowiedz się, dlaczego ten ruch jest bardzo szkodliwy!

http://www.mowimyjak.pl/zdrowie/psychologia/co-to-jest-pro-ana-dowiedz-sie-dlaczego-ten-ruch-jest-bardzo-szkodliwy,94_36661.html

Artykuł zaczyna się następująco:

Anorektyczki wreszcie mają miejsce, gdzie mogą dowiedzieć się więcej o innych dziewczynach, które nie potrafią przestać się odchudzać. Wystarczy, że odwiedzą oficjalną stronę ruchu PRO ANA, która przekonuje że anoreksja to nie choroba, a świadomy wybór takie stylu życia. Mówimy wszystko na temat organizacji PRO ANA.

http://www.mowimyjak.pl/zdrowie/psychologia/co-to-jest-pro-ana-dowiedz-sie-dlaczego-ten-ruch-jest-bardzo-szkodliwy,94_36661.html

Anorektyczki wreszcie mają miejsce, gdzie mogą dowiedzieć się więcej o innych dziewczynach, które nie potrafią przestać się odchudzać. Wystarczy, że odwiedzą oficjalną stronę ruchu PRO ANA, która przekonuje że anoreksja to nie choroba, a świadomy wybór takie stylu życia. Mówimy wszystko na temat organizacji PRO ANA.

Zatem zdaniem autora tego tekstu pro ana to organizacja, która ma oficjalną stronę. Co jest oczywistą bzdurą. Dalej czytamy:

Pro ana ma również swoją filozofię życia. Trzeba między innymi uprawiać trzy godziny aerobiku dziennie, podnosić ciężary, uprawiać spinning, a na sam koniec jogging.

Fakt faktem, że sporo "motylków" biega. Ale z podnoszeniem ciężarów w ich wykonaniu jeszcze się nie spotkałam.

 

#3 Sekta anorektyczek działa w sieci

O tym artykule już pisałam na blogu, więc nie będę się powtarzać.

 

BONUS:

#4 QUIZ - Jak rozpoznać pro-anę?

Pytań jest tylko 5, ale w zjawiskowy sposób sprowadzają problem pro ana na dno. A może na mieliznę?

 

A może Czytelnicy znają podobne teksty i zechcą się podzielić?

Co to jest PRO ANA? Dowiedz się, dlaczego ten ruch jest bardzo szkodliwy!

http://www.mowimyjak.pl/zdrowie/psychologia/co-to-jest-pro-ana-dowiedz-sie-dlaczego-ten-ruch-jest-bardzo-szkodliwy,94_36661.html



wtorek, 19 czerwca 2012

We wcześniejszych wpisach starałam się pokazać analogie między mechanizmami, które rządzą zab. odżywiania i uzależnieniami. Pisałam o:

Dziś kolejny mechanizm i kolejna analogia:

Rozpraszanie i rozdwojenie JA

Mechanizm ten jest związany z poczuciem tożsamości, czyli odpowiedzią na pytanie "kim jestem". Z poczucia tożsamości wynikają inne ważne dla funkcjonowanie człowieka czynniki: system wartości, podejmowanie decyzji, konsekwencję, określenie własnych granic, poczucie indywidualności.

W uzależnieniu poczucie tożsamości ulega zaburzeniu. Odbywa się to w trzech etapach:

  1. rozdwojenie JA
    Powstanie dwóch biegunów własnej osoby. Są one skrajnie różne i można je przypisać stanom "pod wpływem" i "na trzeźwo". Czyli z jednej strony jest poczucie mocy, przekonanie o własnej sile, działanie impulsywne bez oglądania się na konsekwencje, pewność siebie, roszczeniowość, brak krytycyzmu. Można to określić jako specyficzną nałogową pychę. Na trzeźwo nie da się nie zauważyć negatywnych konsekwencji nałogu, pojawiają się uczucia mniej przyjemne - wstyd, poczucie winy, poczucie beznadziejności, poczucie wyobcowania. Jedna i druga wersja osoby utrudnia podjęcie leczenia, bo będąc pod wpływem nie widzi takiej potrzeby, a na trzeźwo nie wierzy, że wyleczenie jest możliwe.
  2. rozpraszanie granic JA
    Na skutek rozdwojenia JA dochodzi do rozmywania się granic, które JA określają. Wiąże się to z poczuciem braku kontroli i przekraczaniem granic własnego systemu wartości.
  3. wydrążenie JA
    Ponieważ osoba uzależniona funkcjonuje prawie wyłącznie na granicach swojej tożsamości, po środku zaczyna pojawiać się pustka. Osoba uzależniona może to odczuwać jako "patrzenie z góry na kogoś obcego". Utrata poczucia własnej tożsamości to nie tylko problem z odpowiedzią na pytanie "kim jestem", ale także niskie poczucie własnej wartości czy obalenie systemu wartości.

Co dzieje się z JA w zaburzeniach odżywiania?

Mimo tego, że typowe dla ED zachowania (głodzenie się, objadanie, ćwiczenia, prowokowanie wymiotów, przeczyszczanie się etc.) nie generują takich "odlotów" jak substancje psychoaktywne, na dłuższą metę obojętne dla psychiki nie są.

W przypadku ED, tak jak w uzależnieniach, można zauważyć pewne elementy związane z rozwijaniem się zaburzonego odżywiania (analogicznie do nałogu). Np. przekraczanie kolejnych granic (zachowania dawniej uznawane za niedopuszczalne, stają się normalnością).

Niektóre autorki blogów dot. ED i pro ana piszą o swoim niedowierzaniu w to, co się dzieje, nie poznają siebie w kontekście wspomnień "sprzed odchudzania".

Na blogach tych można znaleźć opisy świadczące o tym, że dziewczyny z zaburzeniami odżywiania oscylują pomiędzy dwoma stanami:

  1. euforyczna wiara we własne możliwości, pełnia nadziei i optymizmu "tym razem na pewno się uda", przekonanie o własnej wyższości, także w sferze moralnej, bezkrytyczna wiara w to, że dzięki diecie wszystko może się zmienić i udać;
  2. poczucie beznadziejności i porażki, przenoszone na wszystkie aspekty życia, poczucie winy bo "tym razem się nie udało", niskie poczucie własnej wartości.

W takim kontekście uczestnictwo w pro ana może być sposobem na wypełnienie pustki powstającej miedzy tymi stanami i zastępczą odpowiedź na pytanie "kim jestem?". Zastępczą, ponieważ jest to próba budowania własnej tożsamości głównie, a może i jedynie, w oparciu o przynależność do grupy.

środa, 13 czerwca 2012

W dzisiejszej notce historia seryjnej morderczyni Lindy Hazzard. Historia zna przeróżnych psychopatów, którzy do zabijania swoich ofiar wybierali noże, truciznę, ładunki wybuchowe i wiele innych. Linda Hazzard jako metodę zabijanie wybrała środek dość szczególny. Głód.

Informacja na temat wykształcenia Lindy Hazzard podawane przez różne źródła są sprzeczne. Wg jednych była tylko pielęgniarką, która podszywała się pod lekarza, wg innych - była lekarzem, pierwszym na świecie specjalistą od leczenia głodem. Cała historia miała miejsce na początku XX wieku i zaczęła się od książki, którą opublikowała Linda Hazzard: Fasting For The Cure Of Disease. W książce tej Linda Hazzard przedstawiała głodówkę jako panaceum na wszelkie choroby, wliczając drobne infekcje, ale także gruźlicę czy raka. Teorie głoszone w tej książce można krótko podsumować: głodówka pozwala na odpoczynek układu pokarmowego i ułatwia oczyszczenie ciała.

Kolejnym krokiem Lindy Hazzard było stworzenie ośrodka/sanatorium, w którym podstawową metodą leczniczą były głodówki. Ośrodek ten powstał w małym miasteczku Olalla w stanie Waszyngton (USA) i otrzymał nazwę Wilderness Heights. Kosztowne, wielotygodniowe kuracje polegały na stosowaniu diety głodowej - jako posiłki serwowano zupy-kremy z gotowanych warzyw i pomarańcze w niewielkich ilościach. Dodatkowo kuracjuszom wykonywano kilkugodzinne lewatywy, oraz masaże.

Działalność Lindy Hazzard została zakończona, gdy sprawą zainteresowały się władze. Stało się to po tym, gdy jedna z pacjentek ostatkiem sił zdołała uciec z ośrodka. Śledztwo wykazało, że w ośrodku zmarło około 40 osób. Oprócz tego na światło dzienne wyszły inne procedury pani doktor od głodówek. Na przykład to, że zaginęły przedmioty osobiste zmarłych pacjentów, a byli to ludzie dość majętni. Część pacjentów sporządziła testamenty na korzyść Lindy Hazzard, podejrzewano, że byli do tego nakłaniani będąc w stanie znacznego osłabienia na skutek głodówki.

Linda Hazzard została skazana na więzienie, z którego po dwóch latach została zwolniona m.in. dzięki poparciu gubernatora stanu Waszyngton. Po czym wyjechała do Nowej Zelandii, gdzie otworzyła nowy ośrodek leczenia głodem.

Ironią losu pani doktor zmarła w latach 30-tych na skutek swojej własnej kuracji, którą próbowała leczyć swoje dolegliwości. Ktoś może stwierdzić, że Linda Hazzard do końca wierzyła w to, że głodówki pomagają ludziom, skoro była gotowa zaaplikować ją samej sobie. To jednak nie wyjaśnia manipulacji pacjentami, izolowania ich od bliskich, wyłudzania od umierających z głodu ludzi podpisów pod dokumentami, które przekazywały jej majątki, opiekę prawną itd.



Ta historia to tylko jeden z przykładów na to, jak łatwo jest otoczyć głód magiczną otoczką i posłużyć się nim do zmanipulowania innych.

 

 

Linki:

  • Welcome to Starvation Heights: The Home of Dr. Linda Burfield Hazzard
  • Hazzard, Linda Burfield (1867-1938): Fasting Proponent and Killer
  • Starvation Heights
  • Antisocial Personality Disorder: Demon Doctors
  • Stalking Seattle: Starvation Heights

 

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Styl życia czy samobójstwo na raty to najczęściej pojawiające się slogany odnoszące się do anoreksji. Oba budzą we mnie sprzeciw.

Anoreksja jako styl życia to element oswajania choroby i jest wynikiem tego, że w anoreksji pojawia się silny opór przed leczeniem. Skoro coś jest stylem życia, nie chorobą, to znaczy, że jest to OK. Czy można mówić o stylu życia w sytuacji gdy prowadzi on do niszczenia siebie? Moim zdaniem nie. Można mówić co najwyżej o "stylu niszczenia sobie życia".

Z kolei samobójstwo odbieram jako akt, nie jako proces. Dlatego też rozkładanie go na raty nie ma dla mnie większego sensu. Gdy ktoś systematycznie i sukcesywnie niszczy siebie, to jest to autodestrukcja - w moich oczach jest bardziej wołaniem o pomoc, niż konsekwentnym dążeniem do śmierci. Wołanie o pomoc zawiera w sobie, nawet jeżeli niewielką, chęć życia. Osoby cierpiące na anoreksję często mówią "chcę zniknąć, stać się niewidzialna". Słowa te nie oznaczają tego samego co "chcę umrzeć".

Przeczytałam ostatnio felieton Romy Ligockiej Kogoś trzeba kochać. Cały tekst średnio przypadł mi do gustu, ale spodobał mi się ten fragment:

Anoreksja to pewien sposób niezgody na życie, tak różny jak różne są doświadczenia każdego z nas.

I takie ujęcie anoreksji jako sposób niezgody na życie wydaje mi się bardzo trafny.

Sposób - sugeruje, że jest to jedna z wielu opcji, więc anoreksja nie jest wyrokiem, od którego nie można się odwołać.

Niezgoda - oddaje to, że anoreksja jest zmaganiem się z ciałem, apetytem, własnym umysłem.

Kiedyś wydawało mi się, że wszystkie anorektyczki chcą umrzeć, tymczasem nie jest to tak oczywiste. Bo człowiek, który podejmuje decyzję, że żyć nie chce, musi być na tyle umęczony życiem, że niepotrzebna mu kolejna tortura, w postaci powolnego głodzenia się na śmierć. Anoreksja nie oznacza jednoznacznie pragnienia śmierci. Ja to odbieram jako budowanie wokół siebie rzeczywistości na własnych warunkach. Warunki te są oderwane od rzeczywistości i to może być przyczyna cierpienia, które anoreksję jeszcze bardziej nakręca.

Tagi: anoreksja
12:41, anty_pro_ana , Refleksyjnie
Link Komentarze (9) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25
Terapia anoreksji, bulimii