sobota, 31 stycznia 2009

Thinspiracje - czyli wszystko to, co jest motywacją do odchudzania. Zdjęcia, muzyka, filmy, książki. Pojawiają się na każdym blogu i forum pro ana, zwłaszcza zdjęcia, gdyż można znaleźć ich w sieci całe mnóstwo i są stosunkowo najłatwiejsze do wklejenia na bloga.

Celebrities

Mary-Kate Olsen, Kate Moss, Nichole Richie, Victoria Beckham, Angelina Jolie - ich zdjęcia są najbardziej popularnymi thinspiracjami. Oprócz nich pojawiają się także liczne zdjęcia z pokazów mody, zwłaszcza bielizny i kostiumów kąpielowych.

Real girls

Zdjęcia zwykłych dziewczyn demonstrujących swoje sterczące żebra, obojczyki i kościste nogi. Są bardzo charakterystyczne - zazwyczaj robione przez same modelki, często z odbicia w lustrze (dlatego bardzo często są to zdjęcia łazienkowe). Stanowią dokumentację swoich osiągnięć w odchudzaniu. Siła ich wymowy jest dużo większa, niż w przypadku sławnych modelek czy aktorek, ponieważ dziewczyny wykorzystujące je jako thisnpiracje wierzą, że są autentyczne, nie poddane obróbce photoshopem, naturalne. Poza tym stanowią dla nich ostateczny dowód na to, że osiągnięcie odpowiednio chudego wyglądu jest możliwe.

Filmy

Głównym źródłem thinspiracyjnych filmików jest oczywiście serwis youtube. Ich autorkami są  przede wszystkim zwolenniczki stylu pro ana. Nie są to oczywiście produkcje bardzo ambitne - ot kilka zdjęć z chudymi modelkami ilustrowane muzyką, zazwyczaj nastrojową, z pojawiającymi się w tekście słowami typu piękno, cierpienie, perfekcja itp.

Muzyka

Tu chciałabym podać tylko jeden przykład polskiej piosenki, która jest chyba ulubionym utworem polskich wielbicielek any. Mowa o piosence pt. Szpetot nagranej przez nieistniejący już zespół ONA. Autorką słów jest oczywiście Agnieszka Chylińska.

Nie moge pić,
Nie moge jeść
Ja chce byc chuda,
Nie moge pić,
Nie moge jeść
tak chuda być chcę,
Nie moge pić,
Nie moge jeść
chce wejśc w te spodnie,
Nie moge pić,
Nie moge jeść
wole pożygać się niż zjeść!

Sama Chylińska w jednym z wywiadów powiedziała: Jestem żarłokiem, ale niektórzy mówią, że to moje schudniecie ma coś wspólnego z anoreksją. Absolutnie nie. Dorastałam w oczach ludzi. Skończyły się regularne obiadki u mamusi, zaczęły się różne knajpy na trasach. Młodzieńczy tłuszczyk sam się spalił. "Szpetot" mówi w ogóle o ludzkich słabościach, tolerancji wobec siebie i skrywanych kompleksach. Fani ONA klasyfikują tą piosenkę jako prześmiewczą, motylkom nie przeszkadza to delektować się jej słowami.

Książki

Na rynku księgarskim pojawiło się wiele książek napisanych przez byłe lub leczące się z anoreksji dziewczęta i kobiety. Mają stanowić ostrzeżenie, pokazać ciemną stronę any. Tymczasem zwolenniczki pro ana traktują je jako thinspiracje, ponieważ autorki przeżyły i udało im się wyleczyć z choroby...

 

To makabryczne odwracanie przesłania publikacji czy piosenek jest najlepszym dowodem na to, że każdy twórca powinien zastanowić się czym jego kreacje mogą stać się dla odbiorcy. Najbardziej drastycznym przykładem tego, w jaki sposób zwolenniczki pro ana potrafią wypaczyć intencje osób zwalczających promowanie anoreksji jest używanie jako thinspiracji zdjęć wykonanych przez Oliviero Toscani, znanego fotografa, zdjęć wykonanych na potrzeby kampanii występującej przeciwko lansowaniu chudych modelek jako ideałów piękna.

wtorek, 27 stycznia 2009

Po przejrzeniu kilkuset stron pro ana, głównie blogów i forów, napisałam raport podsumowujący moje spostrzeżenia. Postanowiłam skontaktować się z organizacjami rządowymi oraz pozarządowymi prezentując powyższy tekst oraz zadając kilka prostych pytań dotyczących zagadnienia. Jedną z instytucji, do których napisałam było biuro Rzecznika Praw Dziecka (RPD). Pytanie postawione przez mnie było proste: czy w gestii RPD leży zainteresowanie szerzącą się w Internecie działalnością pro-ana, czyli propagującą chorowanie na anoreksję jako stylu życia?

Odpowiedź otrzymałam bardzo szybko, była to prośba o sprecyzowanie pytania, gdyż interesować się problemem można na różny sposób, jednak ze strony przedstwicielki RPD padło zapewnienie, że RPD podejmuje różnorodne działania w sprawach dotyczących problemów młodych ludzi. Czym prędzej odpowiedziałam, podając przykłady działań anty pro ana prowadzone w innych krajach, oraz formułując bardziej precyzyjne pytania:

1. Czy jako BRPD jesteście państwo świadomi istnienia w polskim internecie stron o takiej tematyce?
2. Czy znane są państwu jakiekolwiek inne organizacje rządowe zajmujące się tą tematyką (badaniem samego zjawiska pro ana a także uświadamianiem rodziców, nauczycieli i samych nastolatek o zagrożeniach i propagowanie wizerunku przeciwnego pro ana)?
3. Czy uważacie państwo, że zjawisko pro ana mieści się w granicach kompetencji BRPD i wymaga przeciwdziałań, jeżeli tak to w jakiej formie?
4. Czy ktokolwiek do tej pory zwracał się do państwa w podobnej sprawie (media, może osoby prywatne, lub przedstawiciele szkół)?

Tym razem na odpowiedź musiałam poczekać przeszło dwa miesiące, jak zapewniła mnie przedstawicielka biura RPD moja wiadomość została zakwalifikowana jako pismo oficjalne, a pytania poddane zostały analizie. Wreszcie po dwóch miesiącach otrzymałama następującą odpowiedź:

Szanowna Pani,
 
        Serdecznie dziękuję, za zwrócenie uwagi  na problamtykę pro ana w Internecie. Rzecznik Praw Dziecka ma świadomość istnienia stron o tak niebezpiecznej tematyce, a jednym z priorytetów jego działalności jest ochrona wizerunku dzieci w środkach masowego przekazu. W pełni podziela Pani zdanie o szkodliwym wpływie stron propagujących anoreksję na  psychiczny i fizyczny rozwój dzieci.
        W chwili obecnej przedsiębiorcy telekomunikacyjni są zobowiązani do natychmiastowego usunięcia treści niezgodnych z prawem, takich jak pornografia dziecięca, rasizm czy ksenofobia. Nie istnieją natomiast narzędzia prawne, które umożliwiałyby skuteczne i szybkie usunięcie treści noszących znamiona cyberbullingu, propagowania anoreksji, namawiających do uczestnictwa w sekcie czy też treści drastycznych. Duża część przedsiębiorców usuwa tego typu treści, na żądanie właściwych organów, w obawie przed utratą dobrej reputacji. Mniejsze podmioty znalazły dla siebie wygodną niszę na rynku i często nie reagują na interwencje. Brakuje również regulacji, które zobowiązywałyby właścicieli stron internetowych oraz dostawców treści, do odgrodzenia i oznaczenia przekazów niebezpiecznych dla dzieci.
        Rzecznik Praw Dziecka zawarł powyższe uwagi w wystapieniu z grudnia 2008 roku do Prezesa Rady Ministrów na temat oceny systemu ochrony dziecka przed wszelkimi formami przemocy. Ponadto wyraził popracie dla projektu Grupy Telekomunikacja Polska S.A.  dotyczącego stworzenia samoregulacji tzw. "Kodeksu Etyki Internetu", która przyczyni się do poprawy przestrzegania prawa i bezpieczeństwa w sieci.
 
Z wyrazami szacunku
Anna Korzycka
BRPD
 
Jako mój komentarz do tej wiadomości wklejam treść maila przesłanego przeze mnie na adres biura RPD:
 
Szanowna Pani,
dziękuję bardzo za odpowiedź. Niestety z przykrością stwierdzam, że jestem rozczarowana otrzymaną odpowiedzią. Bardzo mnie cieszy, że RPD podziela moje zdanie, i że uznaje strony pro ana za niebezpieczne, szkoda tylko, że nic konkretnego z tego nie wynika. Rozumiem, że prawo dotyczące niebezpiecznych treści w internecie nie dotyczy promowania anoreksji, więc narzędzia prawne t.j. w przypadku np. pedofilii nie mogą być wykorzystane. Z drugiej strony RPD jako instytucja rządowa powinna mieć wpływ na tworzenie tego prawa. Popierając inicjatywę TP w sprawie tworzenia "Kodeksu Etyki Internetu" sami przyznajecie się do tego, że spółka taka jak TP ma więcej inicjatywy i chęci działania niż organizacja rządowa jaką jest RPD. Poza tym wspomniany Kodeks, jak sama pani napisała "przyczyni się do poprawy przestrzegania prawa", a istniejące prawo nie dotyczy stron promujących zaburzenia odżywiania jako styl życia, a nie choroba. Napisała pani, że "Duża część przedsiębiorców usuwa tego typu treści, na żądanie właściwych organów, w obawie przed utratą dobrej reputacji", proszę wejść do katalogu blogów portalu onet.pl (jeden z większych i bardziej popularnych internetowych portali w Polsce), wpisać w wyszukiwarkę "pro ana". Dwa tygodnie temu ilość blogów zawierających te słowa wynosiła około 830.
Zamykanie i kontrolowanie stron internetowych o niebezpiecznej treści nie jest jedynym sposobem działania. Oprócz tego można informować, edukować młodych ludzi, ich rodziców, nauczycieli. Istnieją szkoły (np. V LO w Krakowie), które same organizują warsztaty o tematyce anoreksji, aby uczulić rodziców i chronić uczniów.
Rozumiem, że zajmujecie się państwo wieloma sprawami, że wasz czas i środki są ograniczone. Nie rozumiem jednak, dlaczego udzielenie mi tak wymijającej i niekonkretnej odpowiedzi zajęło pani ponad miesiąc czasu.

Odpowiedzi na moją ostatnią wiadomość póki co nie doczekałam się.

piątek, 23 stycznia 2009

Na wielu stronach pro ana można znaleźć mniej lub bardziej hardcorowe porady dotyczące odchudzania się. Wiele z nich opartych jest na mitach. Oto kilka z nich:

1. Kalorie zjedzone po 20 wieczorem w całości przekształcają się w tłuszcz.
Jest to "urban legend". W rzeczywistości każda ilość kalorii, która nie zostanie spalona przez nasz organizm, zostaje przekształcona w tkankę tłuszczową, niezależnie od zegara.

2. Najlepszym sposobem na szybkie schudnięcie jest głodówka.
W rzeczywistości omijanie posiłków to najlepszy sposób, aby nie schudnąć. Głodówka może spowodować chwilowe obniżenie wagi, głównie za sprawą utraty wody z organizmu. Jest to zatem tylko i wyłącznie "pozorne schudnięcie". Odmawianie sobie posiłków może powodować zawroty głowy, uczucie frustracji, zmęczenia oraz podenerwowania. Gdy uczucie głodu staje się nie do opanowania, głodówka kończy się napadem obżarstwa, co skutecznie rujnuje cały zamysł diety.

3. Najlepszym sposobem na schudnięcie jest wysokobiałkowa i niskowęglowodanowa dieta.
Najskuteczniej działa dieta, którą jesteśmy w stanie "wytrzymać". Eliminowanie całych grup z listy spożywanych produktów prowadzi do wystąpienia efektu jo-jo. Zwłaszcza jeżeli eliminujemy potrawy, które lubimy.

4. Jedzenie w kolorze białym powoduje tycie.
Kolor jedzenia nie ma nic wspólnego z jego wartością odżywczą i liczbą kalorii. Biały jest ser, chleb, mięso niektórych ryb. Każdy z tych elementów ma swój unikalny skład. Oprócz tłuszczu, cukrów, także białka, witaminy i składniki mineralne. Dobrze skomponowana dieta zawiera produkty dostarczające wszystkie niezbędne składniki, bez względu na kolor produktów, z których pochodzą.

5. Spożywanie dużych ilości wody pomaga w schudnięciu.

Jeżeli spożywa się duże ilości słodzonych napojów, to zastąpienie ich czystą wodą, wpłynie na obniżenie wagi. Jednak zwykłe zwiększenie ilości spożywanej wody nie da tego efektu. Wypełnienie żołądka wodą to oszukanie tylko jednego z mechanizmów regulujących uczucie głodu. W ten sposób nie jest możliwe wpływanie na obniżony poziom cukru we krwi, co jest dla mózgu sygnałem, że oto pora na posiłek.

6. Kiedy jesteś na diecie, unikaj soków.
Pierwsza sprawa to zdefiniowanie co jest sokiem. Soki dostępne w sklepach są zazwyczaj rozcieńczonymi koncentratami soków naturalnych, uzupełnionymi cukrem, konserwantami czy barwnikami. Prawdziwy sok to produkt wyciśnięcia owoców, i jest on jak najbardziej zdrowym i niskokalorycznym napojem. Z drugiej strony - po co wyciskać? Lepiej zjeść cały owoc czyli sok + część włóknistą, dzięki temu nie tylko ugasimy pragnienie, ale także wypełnimy żołądek.

7. Cukier to zło.

Należy zdać sobie sprawę, że słodkości dostępne w sprzedaży zawierają dwa rodzaje cukru - dodany w procesie produkcji, oraz cukier naturalnie występujący w składnikach danego produktu. Ta druga grupa charakteryzuje się dużą zawartością fruktozy, która jest cukrem, natomiast jej spożycie nie łamie reguł dietetycznych.

8. Wykonywanie ćwiczeń fizycznych na pusty żołądek powoduje spalanie większej ilości tłuszczu.
W czasie ćwiczeń fizycznych organizm spala tłuszcz, oraz kalorie spożyte w trakcie ostatniego posiłku. Gdy ćwiczenia wykonywane są po opuszczeniu posiłku, organizm oprócz tkanki tłuszczowej zaczyna spalać swoje własne mięśnie. Poza tym ćwicząc "na głodniaka" trudniej jest wytrzymać pełną sesję ćwiczeniową. Aby uzyskać optymalne efekty ćwiczeń, najlepiej jest wykonywać je 3-4 godziny po pełnym posiłku, lub 1-2 godziny po mniejszym.

9. Spożywanie płynnych suplementów diety pomaga skurczyć żołądek.
Płynna dieta jest przeznaczona dla niemowląt. Żołądek jako narząd jest workiem, który może powiększać lub zmniejszać swoją objętość w zależności od tego kiedy został spożyty ostatni posiłek, natomiast to organizm może przywyknąć to spożywania posiłków o mniejszej objętości. Jest to kwestia bardziej psychiki, niż elastycznych właściwości żołądka.

10. Jedzenie grejfrutów pomaga spalać tkankę tłuszczową.
Nie istnieje żaden owoc, który zawierałby enzymy cudownie spalające tkankę tłuszczową - jest to fakt naukowy. Dieta bogata w grejfruty jest zdrowa, ze względu na witaminy i antyoksydanty wspomagające pracę serca i naturalną odporność organizmu. Nie ma w tym natomiast żadnej magii - to się nazywa chemia.

czwartek, 22 stycznia 2009

Z rozbawieniem przeczytałam artykuł Sekrety piękna gwiazd na serwisie Lula.pl. Zwykle nie odwiedzam tego typu portali, jednak tym razem trafiłam tam za pośrednictwem innego artykułu podlinkowanego na stronie głównej gazety. Piękne oczy, policzki, włosy, smukłe szyje, wąskie talie... Popatrzcie zatem na kilka innych zdjęć:

Britney Spears na rozdaniu nagród MTV, odbiera nagrodę za singiel Womanizer, oraz na okładce tegoż singla:

 
Jessica Alba - zdjęcie wykonane na potrzeby kampanii reklamowej Campari, po lewej oryginał, po prawej wersja oficjalna, jako ciekawostka - Jessica Alba była wtedy tuż po urodzeniu dziecka:

 
America Ferrera - na okładce Glamour, i na rozdaniu nagród Saturna, oba zdjęcia były zrobione w niewielkim odstępie czasu:

 
Tak więc okazuje się, że największym sekretem gwiazd jest ... Photoshop.
 
Jaki jest związek tej notki z ogólną tematyką bloga? Zastanówcie się kto jest inspiracją do odchudzania dla młodych dziewczyn...

 

wtorek, 20 stycznia 2009

Wymysł dziennikarzy, lekarzy czy też hipochondryków? Ostatnio choroby zakończone "reksją" robią zawrotną karierę w mediach. Wynaleziono. czy też może lepiej powiedzieć - opisano cały szereg schorzeń związanych z postrzeganiem własnego ciała, sposobem odżywiania się itp. I tak mamy:

ORTOREKSJA - obsesja na punkcie zdrowej żywności, osoba z tym schorzeniem nie myśli o tym ILE je, ale JAKIEJ JAKOŚCI jest to, co spożywa.

PERMAREKSJA - uzależnienie od bycia na diecie.

PREGOREKSJA - obsesja na punkcie szczupłej sylwetki u kobiet ciężarnych, ciąża nie jest przeszkodą ani dla intensywnych ćwiczeń fizycznych, ani ścisłej diety.

MANOREKSJA - anoreksja u mężczyzn.

BIGOREKSJA - obsesja na punkcie umięśnionej i wysportowanej sylwetki.

TANOREKSJA - obsesja na punkcie opalenizny.

Każdy z wyżej wymienionych czynników może stanowić powód oderwania od rzeczywistości, negatywnie wpływać na więzi rodzinne czy na sprawy zawodowe. Kiełki, solarium, siłownia, czy dieta kopenhaska - wszystko to, może być początkiem choroby psychicznej, jaką jest uzależnienie. Przerażające? Dla mnie tak. Bo z jednej strony ciężko uwierzyć, że ktoś może być uzależniony, w pełnym tego słowa znaczeniu, np od solarium, z drugiej strony potencjalne 'tanorektyczki' widuję codziennie na ulicy. Skąd te reksje?

Wszechobecny kult ciała. Promowanie zdrowej żywności, zdrowego trybu życia. Tylko jak zwykle w tym całym szale ktoś zapomniał wspomnieć o umiarze i zdrowym rozsądku.

niedziela, 11 stycznia 2009

sequor (łac.) - iść, podążać za kimś; secare (łac.) - oddzielić

Określenie sekta pada zwykle w stosunku do grup o charakterze religijnym. Część osób używa tego sformułowania w odniesieniu do grupy osób, która wyznaje radykalne poglądy, zazwyczaj sprzeczne z przyjętymi normami. Nie istnieje ścisła definicja pojęcia "sekta", jednak możemy podać szereg cech charekterystycznych dla tego rodzaju grup:

  • izolacja - podział na "my" i "oni";
  • własne zasady i rytuały, naruszające istniejące normy społeczne;
  • destrukcyjny wpływ na rodziny członków pozostających poza sektą;
  • hierarchia wśród członków, silna pozycja przywódcy;
  • kontrolowanie każdego aspektu życia członków sekty;
  • świadome stosowanie psychomanipulacji w celu pozyskania nowych członków, zazwyczaj aby skłonić ich do działania sprzecznego z ich dobrem.

Czy ruch pro ana jest sektą? Wśród zwolenniczek pro ana w zasadzie nie istnieje hierarchia, nie można także wskazać lidera o silnej pozycji. Oczywiście na wszystkich forach internetowych istnieją grupy uprzywilejowanych użytkowników (administratorzy, moderatorzy). Często także można zaobserwować pojawienie się uczestników pełniących rolę autorytetów. Jednak taka hierarchia ma zupełnie inny charakter, i obowiązuje zazwyczaj w obrębie tylko jednego forum. Zatem z punktu widzenia organizacji i władzy pro ana sektą nie jest.

Rozważmy pozostałe wymienione przeze mnie cechy.

  • izolacja - tworzenie zamkniętych społeczności internetowych, dopuszczanie do nich tylko "wtajemniczonych", częste podkreślanie poczucia wyobcowania względem osób nie popierających pro ana, lub podkreślanie, że jedynie inne "motylki" są w stanie zrozumieć dylematy i problemy związane ze stylem pro ana, takim podziałom czasem towarzyszy poczucie wyższości - określanie osób, które nie popierają pro ana jako zazdrosnych, zbyt słabych aby dążyć do perfekcji;
  • zasady i rytuały - typowymi elementami pojawiającycmi sie na stronach pro ana są "dekalog pro ana" oraz "40 powodów, dla których warto być chudą", wiele zasad ujętych tam jest całkowicie sprzecznych z przyjętymi normami, np. zasada, wg której bycie chudą jest ważniejsze od bycia zdrową, jedzenie jako zło, czy też chudość jako wyznacznik sukcesu; inny stały element występujący na stronach pro ana, to lista porad jak walczyć z uczuciem głodu - sposób jedzenia, tak aby się nie najeść, ćwiczenia fizyczne, do tego dodajmy czynności motywujące takie jak przymierzanie za małych/za dużych ubrań, codzienne ważenie się, pomiary obwodu talii, nadgarstka, uda, wszystkie te czynności są swoistymi rytuałami;
  • wpływ na rodziny - rodzice jako osoby zmuszające motylki do jedzenia, są bardziej postrzegani jako wrogowie, niż osoby troszczące się o dobro swoich dzieci, pro ana to styl życia, który należy utrzymać w tajemnicy, co w konsekwencji prowadzi do oszukiwania najbliższych;
  • kontrola - pro ana w zasadzie narzuca kontrolę tylko w dziedzinie jedzenia, ponieważ jednak dla motylków cały świat kręci się wokół odchudzania, kontrola nad jedzeniem, oznacza praktycznie pośrednią kontrolę nad wszystkim aspektami życia;
  • psychomanipulacja - zwolenniczki pro ana deklarują, że nie zależy im na namawianiu kogokolwiek do przyjęcia ich stylu życia, z drugiej strony hasła używane przez nie - perfekcja, dążenie do doskonałości, kontrola własnego ciała, siła, elegancja, piękno - mają pozytywny wydźwięk, dla osób niepewnych, mających kompleksy, poszukujących jakiegoś celu w życiu, takie sformułowania mogą działać jak reklama, przy czym droga, która prowadzi do określonych w ten sposób celów jest destruktywna i stanowi zagrożenie dla zdrowia; w moim odczuciu tego typu teksty są ewidentną psychomanipulacją, przy czym trudno mi uwierzyć, że popełnioną świadomie, podejrzewam, że dominuje tutaj podświadomoa chęć udowodnienia przede wszystkim samym sobie, że droga pro ana jest jedyna, słuszna i prowadzi do sukcesu.

Jak już wcześniej wspomniałam określenie sekta jest używane przede wszystkim w odniesieniu do grup o charakterze religijnym. Przyjrzyjmy się pro anie pod tym kątem.

  • Personifikacja choroby - anoreksja czyli dla motylków Ana - przyjaciółka, duchowy przewodnik, wierna towaryszka, pisą do niej listy, mające bardzo często wydźwięk modlitwy, jeżeli nie doświadczyły w pełni jej obecności, o niczym innym nie marzą.
  • Thinspiracje czyli gloryfikacja chudości - strony pro ana zawierają liczne zdjęcia wychudzonych modelek, aktorek i celebrities, mają stanowić inspirację i wzór do naśladowania, stanowią bałwochwalcze ołtarzyki wznoszone na cześć anorektycznego ideału piękna.
  • Zasady ujęte w formie dekalogu - każda religia oparta jest na dogmatach, niepodważalnych zasadach, wyznawczynie pro ana bez zastrzeżeń wierzą w to, co mówi waga, a podstawowe zasady postępowania ujmują w formie dekalogu. Wykorzystanie motywu biblijnego jest jeszcze bardziej widoczne na angielskojęzycznych stronach pro ana. "Thin Commandments" nawiązuje nazwą do "Ten Commandments", a jedną z popularnych thinspiracji jest przeróbka psalmu 23 (Pan jest moim pasterzem) mówiąca o diecie, dążeniu do ideału, nieomylności wagi itp. fragment: Strict is my diet. I must not want. It maketh me to lie down at night hungry. It leadeth me past the confectioners. It trieth my willpower.
  • Ideologia dobra i zła - jedzenie jako zło w czystej postaci, głodówka jako sposób na oczyszczenie.
  • Symbole przynależności do wspólnoty - bransoletki, o czerwonym kolorze, będące symbolem anorektyczek, zwolenniczki pro ana namawiają do noszenia ich, aby móc w tłumie rozpoznać "swoich".

Podejrzewam, że analogii można znaleźć więcej.

Czy pro ana jest sektą? Formalnie nie, działalność pro ana jest w zasadzie ograniczona do Internetu. Jednak wiele aspektów działania bardzo przypomina sektę. I to jest niepokojące, ponieważ znając siłę oddziaływania sekt na ludzi zagubionych, poszukujących celu i czegoś w co można wierzyć, pomyślcie jak niebezpieczne jest zjawisko pro ana.

Tagi: pro ana sekty
12:36, anty_pro_ana , pro ana
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 stycznia 2009

Chcę dzisiaj opowiedzieć o blogu, który znalazłam kilka dni temu, a który prezentuje unikalny punkt widzenia na zjawisko pro ana, problem anoreksji wśród młodych dziewczyn, świat mody i reklamy. Blog nazywa się mamaVISION - wizja mamy. Autorką jest 39-letnia Amerykanka, mama dwojga dzieciaków, była modelka. Celem bloga prowadzonego przez mamaV jest:

  • bycie głosem rozsądku dla młodych kobiet wierzących, że bycie piękną i chudą jest ich życiowym powołaniem,
  • bycie miejscem, gdzie każdy, kto cierpi na zaburzenia odżywiania i poszukuje"perfekcji" może podzielić się swoimi myślami, uczuciami i problemami,
  • szerzenie informacji dla rodziców, aby byli świadomi czym jest pro ana,
  • inspirowanie rodziców, do wspierania samooceny swoich dzieci.

mamaV nie tylko pokazuje negatywną rolę świata mody w napędzaniu młodych kobiet do chorobliwego odchudzania, mamaV stara się podsuwać pomysły - gdzie szukać pozytywnych inspiracji, jak myśleć pozytywnie o swoim ciele, i przede wszystkim jak otwarcie mówić o swoich uczuciach i niepewności.

Najbardziej poruszającym wpisem mamaV jest notka zatytułowana Internet suicide (Internetowe samobójstwo) - historia Kristi, liderki forum pro ana, która udokumentowała on-line swoje samobójstwo. Forum prowadzone przez Kristi istnieje nadal, pojawiają się na nim kolejne dziewczyny płaczące nad przekroczeniem limitu 200kcal dziennie.

mamaV prowadzi także videoblog.

09:30, anty_pro_ana , anty pro ana
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 stycznia 2009

beat czyli beating eating disorders - organizacja charytatywna działająca na terenie Wielkiej Brytanii, której głównymi celami są propagowanie wiedzy na temat zaburzeń odżywiania oraz udzielanie wsparcia osobom cierpiącym na zaburzenia odżywiania, które zdecydowały się podjąć terapię. beat prowadzi szkolenia dla nauczycieli i innych osób związanych z edukacją, wydaje materiały edukacyjne na temat anoreksji i bulimii, m.in. czasopismo European Eating Disorder Review, udziela wsparcia dziennikarzom zajmującym się tematyką zaburzeń odżywiania, organizuje wsparcie dla osób szukających pomocy w wyjściu z anoreksji lub bulimii.

Internetowa działalność beat to przede wszystkim aktywność na najbardziej popularnych serwisach społecznościowych - youtube czy myspace. Wg beat strony pro ana stanowią zagrożenie przede wszystkim oferując akceptację osobom jej poszukującym, oraz wpływając na postrzeganie zaburzeń odżywiania jako stylu życia, a nie choroby, w przypadku osób cierpiących na anoreksję i bulimię. Z tego powodu beat nie prowadzi otwartej kampanii przeciwko stronom pro ana, licząc na to, że osoby odpowiedzialne za hosting tego typu stron zdają sobie sprawę, że tematyka przez nie podejmowana jest niebezpieczna. Aktywność internetowa beat to przede wszystkim tworzenie stron alternatywnych dla pro ana - oferujących wsparcie i zrozumienie oraz pomoc w podjęciu terapii. beat oferuje także pomoc administratorom hostingów mających dylematy co zrobić ze stronami typu pro ana.

beat współpracuje z firmą kosmetyczną Dove w tworzeniu kampanii Campaign for Real Beauty.

 

17:13, anty_pro_ana , anty pro ana
Link Dodaj komentarz »
Terapia anoreksji, bulimii