niedziela, 08 lutego 2009

Anoreksja jest chorobą o skomplikowanym przebiegu i etiologii. Wiadomo, że za jej rozwój zwykle jest odpowiedzialnych kilka różnych czynników, i bardzo często niemożliwe jest wskazanie jednego dominującego. Niektórzy naukowcy próbują marginalizować rolę czynników kulturowych, inni - biologicznych. Zapewne prawda, jak zwykle, jest gdzieś po środku. Spróbuję usystematyzować najbardziej popularne fakty, poglądy, opinie i hipotezy dotyczące przyczyn anoreksji.

W tej notce chcę skoncentrować się na czynnikach fizjologicznych. Ten aspekt anoreksji jest stosunkowo najsłabiej zbadany, z drugiej strony jest najbardziej obiektywny w opisie choroby i w ocenie jego wiarygodności.

Jeszcze kilka lat temu dominował pogląd, że ewentualne fizjologiczne przyczyny anoreksji bądź nie istnieją, bądź ich wpływ na rozwinięcie się choroby jest znikomy. Rozwój nowoczesnych metod badawczych z dziedziny genetyki, biochemii, neurologii, umożliwił wykrycie czynników mogących być powodem anoreksji, z których istnienia nikt nie zdawał sobie sprawy jeszcze kilkanaście lat temu.

GENETYKA

Ten aspekt anoreksji jest wciąż w powijakach. Wiele genetycznych modeli i wyników uzyskanych na ich podstawie jest uważanych za niewiarygodne z powodu tego, że nie sposób jest odtworzyć pewne aspekty ludzkich zachowań u zwierząt laboratoryjnych. Nie wiadomo czy istnieje coś takiego jak "gen anoreksji", aczkolwiek pewne wyniki badań potwierdzają teorię, że u części chorych na anoreksję, jednym z czynników odpowiedzialnych za rozwój choroby są geny. Faktem jest, że wystąpienie w najbliższej rodzinie przypadku zaburzeń odżywiania jest uznawane za czynnik ryzyka, jednak czy zależność ta ma podłoże genetyczne, czy kulturowe nie jest jasne. Wstępne badania wykazały, że u osób chorych na anoreksję i depresję występują takie same charakterystyczne allele. Na tej podstawie postawiono hipotezę, że genetyczne podłoże anoreksji wynika z genetycznie uwarunkowanych cech takich jak osobowość, skłonność do zachowań emocjonalnych, mniej stabilna homeostaza wagi i stosowanej diety.

BIOCHEMIA

Do tej pory nie zidentyfikowano jednoznacznie żadnego biologicznego czynnika powodującego anoreksję. Jednakże istnieje szereg hipotez popartych wstępnymi badaniami naukowymi, że za rozwój choroby mogą być odpowiedzialne:

  • dysfunkcje pewnych ośrodków mózgowych regulujących określone procesy metaboliczne;
  • brak równowagi pewnych neuroprzekaźników - szczególnie serotoniny, neuroprzekaźnika, którego poziom wpływa na nastrój, sen, potrzeby seksualne, apetyt;
  • podwyższony poziom kortyzolu, hormonu współodpowiedzialnego m.i. za poziom glukozy we krwi, często nazywanego hormonem stresu.

Problemem w zdefiniowaniu czy stwierdzone zmiany biochemiczne są czynnikami współodpowiedzialnymi za anoreksję, jest określenie czy zmiany te są skutkiem, czy przyczyną procesu chorobowego.

nauka

wtorek, 03 lutego 2009

Blog Meduzy - niby kolejny blog dedykowany zagadnieniom zaburzeń odżywiania, jednak znalazłam w nim coś specjalnego.

Głównym tematem pojawiającym się na blogu Meduzy jest dieta Kimkin - de facto internetowe oszustwo. Kimmer (pomysłodawczyni diety Kimkin) prowadzi stronę internetową oferującą program diety, wsparcie, dostęp do forum, wszystko to za opłatą. Problem polega na tym, że dieta Kimkin jest szkodliwa dla zdrowia, osoby poostające na niej rzeczywiście tracą na wadze, jednak cena jaką za to płacą jest porównywalna do konsekwencji zaburzeń odżywiania - zaawansowanej anoreksjii lub bulimii. Wiele osób dało się złapać w sidła Kimmer, wliczając w to magazyn Woman's World. W czerwcu 2007 roku na okładce czasopisma pojawiło się zdjęcie Kimmer, a strona zaliczyła dochody w wysokości ponad miliona dolarów.

Dlaczego Kimkin to oszustwo? Ponieważ dieta proponowana przez Kimmer jest niezbalansowana - jeden z wariantów zakłada spożywanie tylko i wyłącznie białek jaj. Osoby będące na diecie 600kcal dziennie są namawiane do obniżania tej wartości. Fizyczne objawy osłabienia organizmu zgłaszane przez uczestników są bagatelizowane, a oni sami namawiani do kontynuowania diety. Osoby zgłaszające zastrzeżenia i nie zgadzające się z opinią Kimmer są banowane pomimotego, że zapłaciły za członkostwo.

Więcej na ten temat można znaleźć tutaj.

Blog Meduzy to nie tylko informacje na temat szkodliwości Kimkin i oszustw Kimmer. To także liczne historie osób chorych na anoreksję, ilustrowane zdjęciami. Meduza nie cacka się ze słowami i nazywa rzeczy po imieniu. Opisuje i ilustruje zdjęciami prawie każdy aspekt fizyczny zaburzeń odżywiania - utratę włosów, zębów, zniszczenia układu pokarmowego. Meduza porusza także problem samobójstwa i samookaleczania.

Nie sposób streścić wszystkich informacji z bloga Meduzy - jest ich po prostu bardzo dużo. Mnie najbardziej poruszyły następujące wpisy:

  • BULIMIA KILLS.... WARNING! GRAPHIC PICTURES Uwaga! Treść jest bardzo drastyczna! - historia bulimiczki, która zmarła w czasie wymiotowania, przyczyna śmierci - pęknięcie żołądka z powodu ilości spożytych pokarmów.
  • TO THE GIRL WHO SAID SHE "WANTS" TO BE ANOREXIC... - znaleziony na jednym z forów pro ana list opisujący krok po kroku zmiany fizyczne i emocjonalne związane z anoreksją, bardzo ironiczny, i bardzo poruszający.

============Especially for Medusa:

Medusa's blog - from one hand it's just another blog on ED problem, however I found it special some way.

The main subject is Kimkin diet - which appeared to be internet fraud. Kimmer (founder of the Kimkins program) runs an internet site offering diet programs, support, forums access, and it's all for a fee. The problem is - Kimkins diet is dangerous for health, people who follow it lose weight indeed, however the price they pay is high - very similar to consequences of eating disorders - advanced anorexia or bulimia. Many people got caught into Kimmer's net, including Woman's World Magazine. June 2007 Woman's World Magazine presented positive material about Kimkins encouraging lots of new members to join, and Kimmer's income was more than 1 million dollars during that month.

Why Kimkins is a scam? These diet is unbalanced - one of diet variants is based on eating eggs whites only. People who eat 600kcal daily are encouraged to go even lower. Physical symptoms of body weakening are neglected, and those who suffer for it are encouraged to continue their effords. People who don't agree with Kimmer's oppinion about dieting are being banned from the site, even if they have paid the entrance fee.

More about Kimkins you can find here.

Medusa's blog is not only information about dangers of Kimkins diet and Kimmer's scams. It's also stories of people who suffer (or suffered) of anorexia, with many pictures. Medusa talks openly, don't play with diplomacy and shows streight the truth about eating disorders. She desribes, often with pictures, all possible physical consequences - hair loss, teeth problems, digestive systems problems and more. She also talks about suicide and selfharm problem.

There is no way to give you a brief from all information presented on Medusa's Blog - there is simple a lot of them. Personally I was touched the most about these notes:

  • BULIMIA KILLS.... WARNING! GRAPHIC PICTURES Warning! The content is drastic! - the story of bulimic girl, who died during purging, cause of death - stomach rupture because of amount of food she ate.
  • TO THE GIRL WHO SAID SHE "WANTS" TO BE ANOREXIC... - text found on one of pro ana forums, describing step by step physical and mental changes involved with anorexia.
Meduza obraz autorstwa Arnolda Böcklina
09:11, anty_pro_ana , anty pro ana
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 lutego 2009

Nawiązując do wcześniejszej notki prezentuję kolejne podrasowane zdjęcia gwiazd i gwiazdeczek.

Piosenkarka Beyonce wystąpiła w licznych kampaniach reklamowych, m.in. dla firmy L'oreal:

wybielona beyonce dla Loreal beyonce

Jak widać szampon L'oreal rozjaśnia nie tylko włosy.

Jakby tego było mało, zerknijmy na reklamę perfum Armani z tą samą piosenkarką w roli głównej:

beyonce i jej ręce

Być może Beyonce ma po prostu niezwykle długie ręce...

Z kolei Whitney Houston na zaprezentowanej w listopadzie ubiegłego roku okładce Undefeated chwali się niezwykle długimi nogami (i nie tylko):

whitney houston na okładce undefeatedwhitney houston

 

Niektóre fotografie mają magiczną moc. Np. powodują znikanie nóg:

ile nóg widzisz na obrazku?

Czasem także zagięcie czaso-przestrzeni:

zagięcie czaso-przestrzeni

 

Po co się odchudzać? Nie lepiej skorzystać z Photoshopa?

Tagi: media
15:26, anty_pro_ana , Cuda photoshopa
Link Dodaj komentarz »

Część pierwszą można przeczytać tutaj.

1. Efektem diety jest spadek wagi i dzięki temu poprawa zdrowia.

Badania pokazują, że około 90% przypadków stosowania diety kończy się fiaskiem. Pierwotny zapał do ćwiczeń i ograniczania kalorii jest zwykle po prostu porzucany. Większość przypadków kończy sie efektem jo-jo, który jest bardzo obciążający dla organizmu. Jedynym sposobem na to aby uzyskać skuteczny i bezpieczny dla zdrowia efekt to racjonalna zmiana trybu życia czyli dopasowanie diety do wykonywanej pracy oraz aktywności.

2. Brak reguł dotyczących jedzenia powoduje, że jesteś poza kontrolą.

Narzucanie sobie sztywnych reguł, które trudno przestrzegać czyni dotrzymanie diety trudnym, a czasem niemożliwym. Lepszym pomysłem jest wsłuchanie się w potrzeby własnego ciała. Jedz świadomie i z radością, kiedy jesteś głodny,nie jedz, kiedy jesteś syty.

3. Każdy może uzyskać upragnioną wagę o ile stosuje dietę i odpowiedni duż ćwiczy.

Należy pamiętać o tym, że nasze predyspozycje do tycia, oraz budowa ciała są zapisane w kodzie genetycznym, i w żaden sposób nie można tego obejść. Dieta i ćwiczenia mogą zmienić naszą wagę i sylwetkę tylkow pewnym zakresie. U niektórych osób grubsza warstwy tkanki tłuszczowej nie musi oznaczać, że ktoś jest otyły.

4. Stosowanie diety świadczy o sile woli i charakteru.

Przyklejanie jedzeniu etykietek "złe" lub "dobre" prowadzi do wystąpienia poczucia winy w przypadku, gdy złamie się dietę. Jedzenie powinno być neutralną częścią naszego życia i w żadnym wypadku nie powinno wywoływać reakcji emocjonalnych typu poczucie winy, czy wewnętrzna siła w przypadku powstrzymania się od zjedzenia czegoś "złego".

5. Stosowanie diety jest elementem stylu życia współczesnego człowieka.

Jeżeli w swoim otoczeniu obserwujesz, że większa część osób stosuje dietę, nie oznacza to, że jest to rozwiązanie dla ciebie. Zauważ jak wiele odchudzających się intensywnie osób bywa zirytowana, zmęczona czy opryskliwa w zasadzie bez powodu, jak męczące są dla nich towarzyskie spotkania przy posiłku. Odchudzanie się stało się elementem kultury masowej, nie oznacza to jednak, że wszyscy powinniśmy się mu poddać bez zastanowienia.

zółwia dieta
niedziela, 01 lutego 2009

Pro mia - ideologia podobna do pro any, z tym, że w tym przypadku muzą jest bulimia. Dziewczyny określające się mianem pro mia pragną być szczupłe, uprawiają diety i głodówki, jednak od czasu do czasu pozwalają sobie na złamanie restrykcyjnych zasad żywienia i obżerają się. Aby swoją słabością nie zrujnować diety, zaraz po napadzie żarłoczności pozbywają się w całości spożytych pokarmów, najczęściej prowokując wymioty. Obżeranie się bywa spontaniczne lub planowane (wg wpisów na forach pro mia są zwykle poprzedzane specjalnymi zakupami).

Na forach i blogach pro mia dziewczyny wymieniają się cennymi poradami - jak skutecznie wywołać wymioty (palec w gardle na tle pomysłowości wielbicielek pro mia wypada niezwykle prymitywnie), jak zagłuszać wymioty, jakie fryzury nie przeszkadzają w żyganiu, jak dbać o zęby (ze względu na częsty kontakt z kwasami żołądkowymi istnieje wysokie ryzyko zniszczenia szkliwa), jakie są najlepsze środki przeczyszczające itp.Wszystko oczywiście opatrzone zdjęciami pięknych i szczupłych.

Dziewczyny deklarujące się jako pro ana z jednej strony uważają pro mia jako coś w rodzaju towarzyszek niedoli, z drugiej strony dość często dają wyraz swojej pogardy. Bo wymiotowanie jest takie nieeleganckie, brudne, uwłaczające, a ataki obżarstwa to dowód słabości, braku silnej woli, braku perfekcji.

Cytat z bloga pro ana: Bycie ANOREKTYCZKĄ porównuje do bycia Bogiem- mamy nad wszystkim kontrole, same decydujemy o Naszym zyciu (w tej sytuacji naszym całym życiem jest Nasza waga). Same rysujemy sobie krzywą chudnięcia. To proste- nie jesz nic a centymetr Ci to napewno wynagrodzi. Żyjemy w pełnej harmoni, dążymy do perfekcji, jesteśmy czyste i lekkie..
Bulimia to udawanie Boga. to oszukiwanie samej siebie.. zjemy, poznamy smak a nie przytyjemy. zarazem złamiemy główną zasade: nie jedz.! miejmy szacunek dla swojego ciała, nie wpychajmy w siebie jak w jakis worek.. bądźmy czyste, bądźmy perfekcyjne.!

23:29, anty_pro_ana , pro ana
Link Dodaj komentarz »
sobota, 31 stycznia 2009

Thinspiracje - czyli wszystko to, co jest motywacją do odchudzania. Zdjęcia, muzyka, filmy, książki. Pojawiają się na każdym blogu i forum pro ana, zwłaszcza zdjęcia, gdyż można znaleźć ich w sieci całe mnóstwo i są stosunkowo najłatwiejsze do wklejenia na bloga.

Celebrities

Mary-Kate Olsen, Kate Moss, Nichole Richie, Victoria Beckham, Angelina Jolie - ich zdjęcia są najbardziej popularnymi thinspiracjami. Oprócz nich pojawiają się także liczne zdjęcia z pokazów mody, zwłaszcza bielizny i kostiumów kąpielowych.

Real girls

Zdjęcia zwykłych dziewczyn demonstrujących swoje sterczące żebra, obojczyki i kościste nogi. Są bardzo charakterystyczne - zazwyczaj robione przez same modelki, często z odbicia w lustrze (dlatego bardzo często są to zdjęcia łazienkowe). Stanowią dokumentację swoich osiągnięć w odchudzaniu. Siła ich wymowy jest dużo większa, niż w przypadku sławnych modelek czy aktorek, ponieważ dziewczyny wykorzystujące je jako thisnpiracje wierzą, że są autentyczne, nie poddane obróbce photoshopem, naturalne. Poza tym stanowią dla nich ostateczny dowód na to, że osiągnięcie odpowiednio chudego wyglądu jest możliwe.

Filmy

Głównym źródłem thinspiracyjnych filmików jest oczywiście serwis youtube. Ich autorkami są  przede wszystkim zwolenniczki stylu pro ana. Nie są to oczywiście produkcje bardzo ambitne - ot kilka zdjęć z chudymi modelkami ilustrowane muzyką, zazwyczaj nastrojową, z pojawiającymi się w tekście słowami typu piękno, cierpienie, perfekcja itp.

Muzyka

Tu chciałabym podać tylko jeden przykład polskiej piosenki, która jest chyba ulubionym utworem polskich wielbicielek any. Mowa o piosence pt. Szpetot nagranej przez nieistniejący już zespół ONA. Autorką słów jest oczywiście Agnieszka Chylińska.

Nie moge pić,
Nie moge jeść
Ja chce byc chuda,
Nie moge pić,
Nie moge jeść
tak chuda być chcę,
Nie moge pić,
Nie moge jeść
chce wejśc w te spodnie,
Nie moge pić,
Nie moge jeść
wole pożygać się niż zjeść!

Sama Chylińska w jednym z wywiadów powiedziała: Jestem żarłokiem, ale niektórzy mówią, że to moje schudniecie ma coś wspólnego z anoreksją. Absolutnie nie. Dorastałam w oczach ludzi. Skończyły się regularne obiadki u mamusi, zaczęły się różne knajpy na trasach. Młodzieńczy tłuszczyk sam się spalił. "Szpetot" mówi w ogóle o ludzkich słabościach, tolerancji wobec siebie i skrywanych kompleksach. Fani ONA klasyfikują tą piosenkę jako prześmiewczą, motylkom nie przeszkadza to delektować się jej słowami.

Książki

Na rynku księgarskim pojawiło się wiele książek napisanych przez byłe lub leczące się z anoreksji dziewczęta i kobiety. Mają stanowić ostrzeżenie, pokazać ciemną stronę any. Tymczasem zwolenniczki pro ana traktują je jako thinspiracje, ponieważ autorki przeżyły i udało im się wyleczyć z choroby...

 

To makabryczne odwracanie przesłania publikacji czy piosenek jest najlepszym dowodem na to, że każdy twórca powinien zastanowić się czym jego kreacje mogą stać się dla odbiorcy. Najbardziej drastycznym przykładem tego, w jaki sposób zwolenniczki pro ana potrafią wypaczyć intencje osób zwalczających promowanie anoreksji jest używanie jako thinspiracji zdjęć wykonanych przez Oliviero Toscani, znanego fotografa, zdjęć wykonanych na potrzeby kampanii występującej przeciwko lansowaniu chudych modelek jako ideałów piękna.

wtorek, 27 stycznia 2009

Po przejrzeniu kilkuset stron pro ana, głównie blogów i forów, napisałam raport podsumowujący moje spostrzeżenia. Postanowiłam skontaktować się z organizacjami rządowymi oraz pozarządowymi prezentując powyższy tekst oraz zadając kilka prostych pytań dotyczących zagadnienia. Jedną z instytucji, do których napisałam było biuro Rzecznika Praw Dziecka (RPD). Pytanie postawione przez mnie było proste: czy w gestii RPD leży zainteresowanie szerzącą się w Internecie działalnością pro-ana, czyli propagującą chorowanie na anoreksję jako stylu życia?

Odpowiedź otrzymałam bardzo szybko, była to prośba o sprecyzowanie pytania, gdyż interesować się problemem można na różny sposób, jednak ze strony przedstwicielki RPD padło zapewnienie, że RPD podejmuje różnorodne działania w sprawach dotyczących problemów młodych ludzi. Czym prędzej odpowiedziałam, podając przykłady działań anty pro ana prowadzone w innych krajach, oraz formułując bardziej precyzyjne pytania:

1. Czy jako BRPD jesteście państwo świadomi istnienia w polskim internecie stron o takiej tematyce?
2. Czy znane są państwu jakiekolwiek inne organizacje rządowe zajmujące się tą tematyką (badaniem samego zjawiska pro ana a także uświadamianiem rodziców, nauczycieli i samych nastolatek o zagrożeniach i propagowanie wizerunku przeciwnego pro ana)?
3. Czy uważacie państwo, że zjawisko pro ana mieści się w granicach kompetencji BRPD i wymaga przeciwdziałań, jeżeli tak to w jakiej formie?
4. Czy ktokolwiek do tej pory zwracał się do państwa w podobnej sprawie (media, może osoby prywatne, lub przedstawiciele szkół)?

Tym razem na odpowiedź musiałam poczekać przeszło dwa miesiące, jak zapewniła mnie przedstawicielka biura RPD moja wiadomość została zakwalifikowana jako pismo oficjalne, a pytania poddane zostały analizie. Wreszcie po dwóch miesiącach otrzymałama następującą odpowiedź:

Szanowna Pani,
 
        Serdecznie dziękuję, za zwrócenie uwagi  na problamtykę pro ana w Internecie. Rzecznik Praw Dziecka ma świadomość istnienia stron o tak niebezpiecznej tematyce, a jednym z priorytetów jego działalności jest ochrona wizerunku dzieci w środkach masowego przekazu. W pełni podziela Pani zdanie o szkodliwym wpływie stron propagujących anoreksję na  psychiczny i fizyczny rozwój dzieci.
        W chwili obecnej przedsiębiorcy telekomunikacyjni są zobowiązani do natychmiastowego usunięcia treści niezgodnych z prawem, takich jak pornografia dziecięca, rasizm czy ksenofobia. Nie istnieją natomiast narzędzia prawne, które umożliwiałyby skuteczne i szybkie usunięcie treści noszących znamiona cyberbullingu, propagowania anoreksji, namawiających do uczestnictwa w sekcie czy też treści drastycznych. Duża część przedsiębiorców usuwa tego typu treści, na żądanie właściwych organów, w obawie przed utratą dobrej reputacji. Mniejsze podmioty znalazły dla siebie wygodną niszę na rynku i często nie reagują na interwencje. Brakuje również regulacji, które zobowiązywałyby właścicieli stron internetowych oraz dostawców treści, do odgrodzenia i oznaczenia przekazów niebezpiecznych dla dzieci.
        Rzecznik Praw Dziecka zawarł powyższe uwagi w wystapieniu z grudnia 2008 roku do Prezesa Rady Ministrów na temat oceny systemu ochrony dziecka przed wszelkimi formami przemocy. Ponadto wyraził popracie dla projektu Grupy Telekomunikacja Polska S.A.  dotyczącego stworzenia samoregulacji tzw. "Kodeksu Etyki Internetu", która przyczyni się do poprawy przestrzegania prawa i bezpieczeństwa w sieci.
 
Z wyrazami szacunku
Anna Korzycka
BRPD
 
Jako mój komentarz do tej wiadomości wklejam treść maila przesłanego przeze mnie na adres biura RPD:
 
Szanowna Pani,
dziękuję bardzo za odpowiedź. Niestety z przykrością stwierdzam, że jestem rozczarowana otrzymaną odpowiedzią. Bardzo mnie cieszy, że RPD podziela moje zdanie, i że uznaje strony pro ana za niebezpieczne, szkoda tylko, że nic konkretnego z tego nie wynika. Rozumiem, że prawo dotyczące niebezpiecznych treści w internecie nie dotyczy promowania anoreksji, więc narzędzia prawne t.j. w przypadku np. pedofilii nie mogą być wykorzystane. Z drugiej strony RPD jako instytucja rządowa powinna mieć wpływ na tworzenie tego prawa. Popierając inicjatywę TP w sprawie tworzenia "Kodeksu Etyki Internetu" sami przyznajecie się do tego, że spółka taka jak TP ma więcej inicjatywy i chęci działania niż organizacja rządowa jaką jest RPD. Poza tym wspomniany Kodeks, jak sama pani napisała "przyczyni się do poprawy przestrzegania prawa", a istniejące prawo nie dotyczy stron promujących zaburzenia odżywiania jako styl życia, a nie choroba. Napisała pani, że "Duża część przedsiębiorców usuwa tego typu treści, na żądanie właściwych organów, w obawie przed utratą dobrej reputacji", proszę wejść do katalogu blogów portalu onet.pl (jeden z większych i bardziej popularnych internetowych portali w Polsce), wpisać w wyszukiwarkę "pro ana". Dwa tygodnie temu ilość blogów zawierających te słowa wynosiła około 830.
Zamykanie i kontrolowanie stron internetowych o niebezpiecznej treści nie jest jedynym sposobem działania. Oprócz tego można informować, edukować młodych ludzi, ich rodziców, nauczycieli. Istnieją szkoły (np. V LO w Krakowie), które same organizują warsztaty o tematyce anoreksji, aby uczulić rodziców i chronić uczniów.
Rozumiem, że zajmujecie się państwo wieloma sprawami, że wasz czas i środki są ograniczone. Nie rozumiem jednak, dlaczego udzielenie mi tak wymijającej i niekonkretnej odpowiedzi zajęło pani ponad miesiąc czasu.

Odpowiedzi na moją ostatnią wiadomość póki co nie doczekałam się.

piątek, 23 stycznia 2009

Na wielu stronach pro ana można znaleźć mniej lub bardziej hardcorowe porady dotyczące odchudzania się. Wiele z nich opartych jest na mitach. Oto kilka z nich:

1. Kalorie zjedzone po 20 wieczorem w całości przekształcają się w tłuszcz.
Jest to "urban legend". W rzeczywistości każda ilość kalorii, która nie zostanie spalona przez nasz organizm, zostaje przekształcona w tkankę tłuszczową, niezależnie od zegara.

2. Najlepszym sposobem na szybkie schudnięcie jest głodówka.
W rzeczywistości omijanie posiłków to najlepszy sposób, aby nie schudnąć. Głodówka może spowodować chwilowe obniżenie wagi, głównie za sprawą utraty wody z organizmu. Jest to zatem tylko i wyłącznie "pozorne schudnięcie". Odmawianie sobie posiłków może powodować zawroty głowy, uczucie frustracji, zmęczenia oraz podenerwowania. Gdy uczucie głodu staje się nie do opanowania, głodówka kończy się napadem obżarstwa, co skutecznie rujnuje cały zamysł diety.

3. Najlepszym sposobem na schudnięcie jest wysokobiałkowa i niskowęglowodanowa dieta.
Najskuteczniej działa dieta, którą jesteśmy w stanie "wytrzymać". Eliminowanie całych grup z listy spożywanych produktów prowadzi do wystąpienia efektu jo-jo. Zwłaszcza jeżeli eliminujemy potrawy, które lubimy.

4. Jedzenie w kolorze białym powoduje tycie.
Kolor jedzenia nie ma nic wspólnego z jego wartością odżywczą i liczbą kalorii. Biały jest ser, chleb, mięso niektórych ryb. Każdy z tych elementów ma swój unikalny skład. Oprócz tłuszczu, cukrów, także białka, witaminy i składniki mineralne. Dobrze skomponowana dieta zawiera produkty dostarczające wszystkie niezbędne składniki, bez względu na kolor produktów, z których pochodzą.

5. Spożywanie dużych ilości wody pomaga w schudnięciu.

Jeżeli spożywa się duże ilości słodzonych napojów, to zastąpienie ich czystą wodą, wpłynie na obniżenie wagi. Jednak zwykłe zwiększenie ilości spożywanej wody nie da tego efektu. Wypełnienie żołądka wodą to oszukanie tylko jednego z mechanizmów regulujących uczucie głodu. W ten sposób nie jest możliwe wpływanie na obniżony poziom cukru we krwi, co jest dla mózgu sygnałem, że oto pora na posiłek.

6. Kiedy jesteś na diecie, unikaj soków.
Pierwsza sprawa to zdefiniowanie co jest sokiem. Soki dostępne w sklepach są zazwyczaj rozcieńczonymi koncentratami soków naturalnych, uzupełnionymi cukrem, konserwantami czy barwnikami. Prawdziwy sok to produkt wyciśnięcia owoców, i jest on jak najbardziej zdrowym i niskokalorycznym napojem. Z drugiej strony - po co wyciskać? Lepiej zjeść cały owoc czyli sok + część włóknistą, dzięki temu nie tylko ugasimy pragnienie, ale także wypełnimy żołądek.

7. Cukier to zło.

Należy zdać sobie sprawę, że słodkości dostępne w sprzedaży zawierają dwa rodzaje cukru - dodany w procesie produkcji, oraz cukier naturalnie występujący w składnikach danego produktu. Ta druga grupa charakteryzuje się dużą zawartością fruktozy, która jest cukrem, natomiast jej spożycie nie łamie reguł dietetycznych.

8. Wykonywanie ćwiczeń fizycznych na pusty żołądek powoduje spalanie większej ilości tłuszczu.
W czasie ćwiczeń fizycznych organizm spala tłuszcz, oraz kalorie spożyte w trakcie ostatniego posiłku. Gdy ćwiczenia wykonywane są po opuszczeniu posiłku, organizm oprócz tkanki tłuszczowej zaczyna spalać swoje własne mięśnie. Poza tym ćwicząc "na głodniaka" trudniej jest wytrzymać pełną sesję ćwiczeniową. Aby uzyskać optymalne efekty ćwiczeń, najlepiej jest wykonywać je 3-4 godziny po pełnym posiłku, lub 1-2 godziny po mniejszym.

9. Spożywanie płynnych suplementów diety pomaga skurczyć żołądek.
Płynna dieta jest przeznaczona dla niemowląt. Żołądek jako narząd jest workiem, który może powiększać lub zmniejszać swoją objętość w zależności od tego kiedy został spożyty ostatni posiłek, natomiast to organizm może przywyknąć to spożywania posiłków o mniejszej objętości. Jest to kwestia bardziej psychiki, niż elastycznych właściwości żołądka.

10. Jedzenie grejfrutów pomaga spalać tkankę tłuszczową.
Nie istnieje żaden owoc, który zawierałby enzymy cudownie spalające tkankę tłuszczową - jest to fakt naukowy. Dieta bogata w grejfruty jest zdrowa, ze względu na witaminy i antyoksydanty wspomagające pracę serca i naturalną odporność organizmu. Nie ma w tym natomiast żadnej magii - to się nazywa chemia.

czwartek, 22 stycznia 2009

Z rozbawieniem przeczytałam artykuł Sekrety piękna gwiazd na serwisie Lula.pl. Zwykle nie odwiedzam tego typu portali, jednak tym razem trafiłam tam za pośrednictwem innego artykułu podlinkowanego na stronie głównej gazety. Piękne oczy, policzki, włosy, smukłe szyje, wąskie talie... Popatrzcie zatem na kilka innych zdjęć:

Britney Spears na rozdaniu nagród MTV, odbiera nagrodę za singiel Womanizer, oraz na okładce tegoż singla:

 
Jessica Alba - zdjęcie wykonane na potrzeby kampanii reklamowej Campari, po lewej oryginał, po prawej wersja oficjalna, jako ciekawostka - Jessica Alba była wtedy tuż po urodzeniu dziecka:

 
America Ferrera - na okładce Glamour, i na rozdaniu nagród Saturna, oba zdjęcia były zrobione w niewielkim odstępie czasu:

 
Tak więc okazuje się, że największym sekretem gwiazd jest ... Photoshop.
 
Jaki jest związek tej notki z ogólną tematyką bloga? Zastanówcie się kto jest inspiracją do odchudzania dla młodych dziewczyn...

 

wtorek, 20 stycznia 2009

Wymysł dziennikarzy, lekarzy czy też hipochondryków? Ostatnio choroby zakończone "reksją" robią zawrotną karierę w mediach. Wynaleziono. czy też może lepiej powiedzieć - opisano cały szereg schorzeń związanych z postrzeganiem własnego ciała, sposobem odżywiania się itp. I tak mamy:

ORTOREKSJA - obsesja na punkcie zdrowej żywności, osoba z tym schorzeniem nie myśli o tym ILE je, ale JAKIEJ JAKOŚCI jest to, co spożywa.

PERMAREKSJA - uzależnienie od bycia na diecie.

PREGOREKSJA - obsesja na punkcie szczupłej sylwetki u kobiet ciężarnych, ciąża nie jest przeszkodą ani dla intensywnych ćwiczeń fizycznych, ani ścisłej diety.

MANOREKSJA - anoreksja u mężczyzn.

BIGOREKSJA - obsesja na punkcie umięśnionej i wysportowanej sylwetki.

TANOREKSJA - obsesja na punkcie opalenizny.

Każdy z wyżej wymienionych czynników może stanowić powód oderwania od rzeczywistości, negatywnie wpływać na więzi rodzinne czy na sprawy zawodowe. Kiełki, solarium, siłownia, czy dieta kopenhaska - wszystko to, może być początkiem choroby psychicznej, jaką jest uzależnienie. Przerażające? Dla mnie tak. Bo z jednej strony ciężko uwierzyć, że ktoś może być uzależniony, w pełnym tego słowa znaczeniu, np od solarium, z drugiej strony potencjalne 'tanorektyczki' widuję codziennie na ulicy. Skąd te reksje?

Wszechobecny kult ciała. Promowanie zdrowej żywności, zdrowego trybu życia. Tylko jak zwykle w tym całym szale ktoś zapomniał wspomnieć o umiarze i zdrowym rozsądku.

Terapia anoreksji, bulimii