sobota, 21 marca 2009

Rozpoczynając pisanie tego bloga o zaburzeniach odżywiania wiedziałam niewiele. Moje zainteresowanie było skupione wokół anoreksji. Tymczasem bulimia, inna choroba z kręgu zaburzeń odżywiania, jest równie groźna, dotyczy większej ilości osób, i bardzo często jest lekceważona. Mówiąc "zaburzenia odżywiania" wiele osób myśli o anoreksji. To błąd.

W kontekście zjawiska pro ana, pro mia (czyli pro bulimia) wydaje się być marginalnym problemem. Strony dedykowane temu zagadnieniu stanowią niewielki ułamek wszystkich blogów, forów i serwisów pro ED (pro eating disorders). Tymczasem czytając wypowiedzi dziewczyn deklarujących się jako pro ana coraz częściej dochodzę do wniosku, że przejawiają one więcej zachowań typowych dla bulimii, niż anoreksji - wymioty, przeczyszczanie, napady obżarstwa.

Wśród polskich stron ciężko było znaleźć serwis poświęcony tylko i wyłącznie bulimii, który skupiałby najważniejsze informacje na temat natury samej choroby, jej konsekwencji, diagnozy i leczenia. Niniejszym mam zaszczyt przedstawić państwu nową stronę, która po części jest moim dzieckiem: Bulimia.

Zapraszam do przejrzenia - wszelkie uwagi na temat zawartości, braków, nieścisłości będą mile widziane.

bulimia
czwartek, 19 marca 2009

Anoreksja nie jest tylko i wyłącznie chorobą nastolatek. Polecam ciekawy artykuł - Anorexia nearly killed my wife. Historia jakich w internecie można znaleźć wiele - Meg, młoda mężatka, zachorowała na anoreksję. Z natury perfekcjonistka, nie umiała pogodzić się ze zmianami w jej życiu, pragnąć kontrolować swoje życie - zaczęła kontrolować jedzenie. Gdy w ciężkim stanie znalazła się w szpitalu, jej mąż Tom uświadomił sobie, jak ciężko chora jest jego żona, i że jest on najważniejszym elementem leczenia.

Co jest wyjątkowego w tej historii? W pewnym momencie Tom sam przed sobą przyznał się do tego, że nie rozumie choroby swojej żony. Wydawało mu się, że aby pokonać anoreksję wystarczy po prostu jeść. Im bardziej stanowczo namawiał Meg do jedzenia, tym bardziej ona się opierała i walczyła. Czując bezsilność Tom postanowił przeprowadzić eksperyment. Aby lepiej zrozumieć jak czuje się jego głodująca żona - sam postanowił ograniczyć jedzenie. Oto jak opisuje swoje doświadczenie:

W czasie terapii Meg i inni mówili o poczuciu kontroli, jakie daje im anoreksja. Ale co to oznaczało? Jak to możliwe, że twój własny umysł mówi ci, żeby się głodzić? Jak można czuć się z tym dobrze? Wyobraziłem sobie zrezygnowanie z tylko jednego posiłku, nie było w tym nic to zyskania, nic co czyniłyby to wartym zachodu. Zdecydowałem, że jeżeli miałem rzeczywiście zrozumieć te emocje - i na prawdę pomóc Meg - musiałem czuć, to co ona, więc zdecydowałem się na głodówkę.

Przez ponad tydzień, nie mówiąc nikomu, próbowałem symulować anoreksję. Oprócz mojej codziennego rutynowego biegania 3 mil, drastycznie ograniczyłem ilość spożywanych kalorii. Sok i banan na śniadanie, mała sałatka na obiad. (...) Byłem wykończony i łatwo się irytowałem, bez przerwy miałem ból głowy. Leżałem nocą w łóżku i myślałem jaki jestem głodny! Jak ona to robi? Jak głos, który Meg słyszy może być tak silny?

Ale po trzech dniach sam zacząłem słyszeć ten głos: "No dalej, możesz to zrobić. Nie poddawaj się. Jesteś ponad to." Gdy odmawiałem jedzenia, miałem poczucie zwycięstwa. Im dłużej się opierałem, tym bardziej silny się czułem. Gdy Meg została przyjęta do szpitala, myslałem, że to ona zawiodła i pozwoliła, aby to się stało. Wreszcie zrozumiałem jak słowa w jej głowie były w stanie ją uwieść, jak mogły zagłuszyć najbardziej podstawowy, ludzki instynkt samozachowawczy.

Ktoś może powiedzieć, że to głupie - eksperymentowanie na sobie w taki sposób. Że taki test jest niewiarygodny, bo przecież symulowanie anoreksji nie jest możliwe - można ograniczyć jedzenie, ale to tylko bardzo powierzchowny objaw tej choroby. A jednak uczucia opisywane przez Toma świetnie pokrywają się z tym, co opowiadają anorektyczki. Możemy sobie tylko wyobrazić jak ten wewnętrzny głos musi być silny u tych osób, które słuchając go, głodują latami...

I jeszcze jedno - historia Meg i Toma pokazuje, że nie wolno lekceważyć anoreksji, która nie jest tylko fanaberią pod tytułem "nie jem". Że leczenie anoreksji to coś więcej niż zmuszanie chorej osoby do jedzenia.

poniedziałek, 16 marca 2009

Głównym argumentem za istnieniem stron pro ana jest wsparcie i zrozumienie okazywane osobom dotkniętym zaburzeniom odżywiania. Bardzo zbożny cel, ale takich forów/blogów jest niesłychanie mało. W polskim internecie dominują niestety strony "dziewczynek, które chcą mieć anę". Zazwyczaj nie mają bladego pojęcia z jakimi konsekwencjami wiąże się anoreksja - głównie w sferze psychiki i emocji. Dla nich to po prostu fajna dieta.

Ponieważ nie jestem "motylkiem", więc do wielu forów pro ana po prostu nie mam dostępu. Oczywiście nie byłaby problemem wirtualna zmiana osobowości i życiorysu. Jednak postanowiłam grać fair i nie pchać się, gdzie mnie nie chcą (gdyby jakieś motylki były chętne do wpuszczenia mnie na swoje zamknięte forum proszę o maila). W związku z powyższym bardzo często jedną z niewielu rzeczy jaką na danym forum mogę  przeczytać jest regulamin. Oprócz standardowych punktów dotyczących netykiety spamu i aktywności użytkowników w regulaminach forów pro ana można znaleźć prawdziwe perełki. Oto kilka z nich:

My - Motylki - nie propagujemy pro-any! Nie zachęcamy do anoreksji i głodówek!

Jeśli nie robisz postępów-->Twoja waga nie spada tylko rośnie w szybkim tępie, za nieodpowiedzialność wylatujesz z forum

Celebrujesz dzień motylka (9 każdego miesiąca) robiąc co najmniej jednodniową głodówką.

Jeśli jesteś na forum nie wolno Ci jeść! Nie możesz brudzić naszego czystegi świata...świata bez kalorii

Przed wejsciem na forum robisz 50 brzuszków i 50 pajacyków.

Powinnaś wstawić zdjęcie ciała.

Nie wolno ci tyć.

W domu nie może zabraknąć wody i senesu. To nieprawda z tym chlebem i solą...

Jak widać pełne wsparcie i zrozumienie dla zagubionych dusz. Nie promują anoreksji i głodówek, ale za przybieranie na wadze banują z forum, celebrują święto motylka itd. Za najbardziej niedorzeczny uważam fragment o jedzeniu w trakcie przeglądania forum. Świat bez kalorii dla motylków nie istnieje - nawet jeżeli nie jedzą, to bez przerwy te kalorie analizują. Zapis dotyczący obowiązku wstawiania zdjęć ciała (brzmi to nieco pornograficznie) na forum jest chyba najbardziej restrykcyjnym przepisem jaki na forach pro ana spotkałam, ciekawa jestem czy nie narusza on jakichś paragrafów...

19:25, anty_pro_ana , Cytaty
Link Komentarze (4) »
czwartek, 12 marca 2009

Bohaterką dzisiejszej notki będzie Melissa. Mając 13 lat zaczęła uczyć się tańca baletowego. Ponieważ rówieśniczki z jej grupy zaczęły nauke tańca dużo wcześniej, miały większe doświadczenie w tańcu. Melissa chcąc być najlepszą, a nie mogąc nadrobić późnego startu, postanowiła stać się najchudszą. Zaczęła ograniczać jedzenie, chudła, ale waga wciąż pokazywała za dużo. W pewnym momencie mierząc 172 cm wzrostu, ważyła 35 kg. Melissa miała wtedy 14 lat i 6 godzin dziennie ćwiczyła balet, by po powrocie do domu ćwiczyć do późna w nocy. Gdy dla nauczycieli i rodziców stało się jasne, że z Melissą dzieje się cos niedobrego - z objawami depresji wylądowała w szpitalu psychiatrycznym, zabroniono jej wracać do tańca, Melissa próbowała popełnic samobójstwo.

Mijały kolejne miesiące, a Melissa nadal ograniczała jedzenie. Poza fatalnym samopoczuciem, brakiem odpowiedniej terapii, Melissa odkryła pro anę. Zafascynowana światkiem motyli, każdą wolną chwilę spędzała w Internecie na stronach pro ana.

Punkt zwrotny w życiu Melissy nastąpił gdy w wieku 17 lat doznała zawału serca. Po trzech tygodniach w szpitalu nie wróciła już do domu, ale trafiła do ośrodka zajmującego się terapią zaburzeń odżywiania, gdzie spędziła najważniejsze 2 miesiące - sama Melissa twierdzi, że był to najlepszy okres w jej życiu. Kilka miesięcy po powrocie do rodziny Melissa ponownie zaczęła ograniczać jedzenie. Kolejny raz szpital, wyrzuty sumienia, że zawiodła. Aby zmotywować się do dalszej walki z anoreksją założyła stronę internetową: Ana Death.

To nie jest kolejna strona o tym jaka anoreksja jest straszna. To jest strona pełna nadziei, motywacji, inspiracji do tego, aby być zdrowym, jak wytrwać w najtrudniejszych chwilach. Wszystko opisane z punktu widzenia osoby, która wciąż jest w trakcie terapii. Stanowisko Melissy w sprawie stron pro ana jest jasne - uważa, że powinny zostać zamknięte, ponieważ wsparcie jakie zapewniają powstrzymuje od leczenia osoby, które są poważnie chore. Przekładając z angielskiego słowa Melissy: Zaburzenia odżywiania to choroby, a wszystko co strony pro ana/mia robią, to utrzymują w chorobie. Wiele osób pro-ed mawia, że anoreksja jest wyborem, stylem życia, z czym się nie zgadzam ponieważ bycie chorą na anoreksję nie było moim wyborem, i nigdy nie mogłabym tego nazwać życiem. Nie jestem tutaj po to, aby potępiać tych ludzi, nie tak dawno sama byłam jedną z nich, i mówiłam, że będę pro ana aż do śmierci. Co się stało? Znalazłam życie.

środa, 11 marca 2009

Wspominając wątek z biuściastego forum, w którym forumowiczki próbowały dopasować rozmiar stanika dla lalki Barbie prezentuję takie oto zestawienie (dane pochodzą z Health magazine, numer wrześniowy z 1997 r.):

 

przeciętna
kobieta

 lalka
Barbie

standardowy
manekin

 wzrost [cm]
 163 183183
 waga [kg] 66  46 -
 biust [cm] 91  9986
 talia [cm] 76 4858
 biodra [cm]
 104 8486

Wymiary dla Barbie były obliczone przy założeniu, że laleczka ta ma 183 cm wzrostu.

Zastanawiacie się czasem dlaczego ciuchy leżące dobrze na wystawowym manekinie, nie dają podobnego efektu w naturze? Ilu z was przyszła w takiej chwili do głowy myśl, że to z wami jest coś nie tak?

Jak wiele małych dziewczynek marzy by wyglądać jak Barbie?

Problem w tym, że "idealne wymiary" lansowane za pomocą tych gadżetów nie mają absolutnie żadnego potwierdzenia w rzeczywistości. "Realna Barbie" ze względu na nieproporcjonalne wymiary miałaby poważne problemy z kręgosłupem, a wielu ortopedów twierdzi, że nie byłaby w stanie chodzić w pozycji wyprostowanej.

Jeżeli już odchudzamy się, modelujemy sylwetkę to róbmy to z głową. Nie wzorujmy się na plastikowych lalach.

wymiary barbie
wtorek, 10 marca 2009

Studiując temat udziału rodziny w rozwijaniu i podtrzymywaniu zaburzeń odżywiania znalazłam szereg artykułów odnoszących się do nowej teorii na temat przyczyn anoreksji.

Adapted to Flee Famine Hypothesis (AFFH) - autorką jest psycholog kliniczny Shan Guisinger.

Specjaliści zajmujący się zaburzeniami odżywiania łączą biomedyczne, socjologiczne i psychologiczne teorie dotyczące przyczyn anoreksji - najogólniej rzecz ujmując predyspozycje genetyczne plus określony typ osobowości pod wpływem presji kulturowej powoduje rozwinięcie ED. Otóż pani Guisinger uznaje, że tego typu podejście nie wyjaśnia dlaczego anoreksja objawia się w takiej, a nie innej formie (głodzenie się i hiperaktywność), oraz na jakiej zasadzie działają biologiczne siły utrudniające proces wychodzenia z zaburzeń odżywiania. AFFH ma uzupełnić te braki, do konwencjonalnych teorii dołączając elementy darwinizmu.

AFFH zakłada, że anoreksja jest przede wszystkim zaburzeniem biologicznym mózgowego mechanizmu regulującego poczucie głodu, a nie chorobą psychiczną. Anoreksja ma polegać na tym, że znaczna utrata wagi powoduje wyłączenie sygnalizacji głodu, a także wzmożenie aktywności, nawet na etapie gdy metabolizowane są mięśnie. Podstawą tej teorii jest założenie, że człowiek jest przede wszystkim zwierzęciem, autorka przytacza szereg przykładów zwierząt głodujących ponieważ mają coś lepszego/ważniejszego do roboty. Np. szare walenie w okresie migracji nie jedzą, nawet jeżeli w ich zasięgu znajdują się duże ilości łatwego do zdobycia pokarmu.

I teraz najciekawsze: w przypadku ludzi, aby zrozumieć ten mechanizm należy się cofnąć o około 11 tys. lat, gdy ludzie utrzymywali się głównie ze zbieractwa i prowadzili koczowniczy tryb życia. W takich warunkach umiejętność stłumienia głodu i szybkiego przemieszczenia się w nowe miejsce bogatsze w żywność było cechą pozytywną i pożądaną. Dodatkowo wyłączenie płodności w takich warunkach również służyło lepszej adaptacji i zwiększało szansę na przetrwanie. Wg tej teorii anoreksja jest pozostałością po tym archaicznym mechanizmie, który miał ułatwiać naszym przodkom życie.

AFFH zdaje się wyjaśniać wiele aspektów anoreksji - np. zaprzeczanie chorobie (zaburzenie odżywiania postrzegane jako normalny stan, a nie choroba). Zdaniem autorki teoria ta wyjaśnia dlaczego tradycyjna psychoterapia jest tak nieskuteczna w przypadku leczenia anoreksji. Wg tej teorii najskuteczniejsze podejście terapeutyczne powinno polegać na tym, aby nauczyć anorektyczkę ignorowania i działania wbrew sygnałom wysyłanym przez jej ciało.

Wszystko to brzmi świetnie, jednak mam pewne wątpliwości:

  1. AFFH nie wyjaśnia w sposób przekonywujący dlaczego anoreksja dotyka przede wszystkim kobiet.
  2. Skoro mechanizm opisany przez tą teorię miał za zadanie szybkie włączenie i wyłączenie "głodówki migracyjnej" to dlaczego do czasów współczesnych przetrwał tylko fragment obejmujący szybkie uruchomienie tego mechanizmu?

Wiele argumentów przytoczonych przez Guisinger przemawia za tym, że istnieje "gen anoreksji". Natomiast mieszanie do tego naszych nieszczęsnych przodków nomadów zbieraczy i hurraoptymistyczne podejście pod tytułem "oto mam teorię, która wyjaśnie wszystko" jest moim zdaniem nadużyciem.

jaskiniowcy
http://www.bbc.co.uk
niedziela, 08 marca 2009

Pro ana to gra pozorów. Kłamstwo i iluzja występują na każdym poziomie - w myśleniu o sobie, relacjach z najbliższymi, postrzeganiu świata. Czytając blogi i fora motylków znajduję sprzeczność za sprzecznością. Być może wynika to z tego, że jako 'nie-motylek' nie jestem w stanie zrozumieć czym jest pro ana. Z drugiej strony bezlitosna logika podpowiada mi, że wszystkie te sprzeczności, to nic innego jak bezradne próby motylków udowodnienia samym sobie, że to co robią i w co wierzą jest dobrym wyborem.

Dla mnie, pro ana to chęć bycia anorektycznie chudą, bo mi się tak podoba, ale nie wychudzoną, zatrzymanie się w pewnym momencie. Anorektycznie chuda, ale nie wychudzona, to brzmi trochę jak 'zjeść ciastko i mieć ciastko'.  Trudno wyobrazić sobie anorektyczkę o niewychudzonym wyglądzie. Dla mnie takie stwierdzenie brzmi jak przekonywanie samej siebie, że można być bardzo chudą, ale nie wyglądać tak źle i chorobliwie jak typowa anorektyczka.

Bycie inną niż ci wszyscy ludzie, dla których dzień jest zamknięty w ścisłych ramach jedzeniowych a życie płynie od posiłku do posiłku. Motylki lubią czuć się wyjątkowe. Właśnie dlatego nie chcą dać się zamknąć 'w ścisłych ramach jedzeniowych'. Zamiast tego zamykają się w ramach tworzonych przez łazienkową wagę, tabelę z kaloriami, ciuchy o rozmiarze 0 czekające w szafie na 'lepsze czasy'. Szkoda tylko, że nie zauważają, że ich życie też płynie od posiłku do posiłku - jak tylko wstaną od stołu zaczynają rozmyślać o tym jak wymigać się od następnego i jak pozbyć się kalorii zjedzonych przed chwilą. Zadziwiające jest to, że osoby, które deklarują, że jedzenie jest ich wrogiem, że jest złe, poświęcają mu tak wiele uwagi.

Chce poprawic stosunki z rodzicami ( sprzatac, byc grzeczna corka, by nie zorientowali sie ze jest cos nie tak ) Zawsze zastanawia mnie jedna rzecz - skoro motylki odczuwają potrzebę ukrywania swojego postępowania, skoro mają poczucie 'że coś jest nie tak', to dlaczego tak bardzo obstają przy twierdzeniu, że pro ana jest taka wspaniała?

Fragmenty pisane kursywą są autentycznymi cytatami z blogów pro ana.

Tagi: pro ana
13:29, anty_pro_ana , Cytaty
Link Komentarze (3) »
środa, 04 marca 2009

Anoreksja jest chorobą o skomplikowanym przebiegu i etiologii. Wiadomo, że za jej rozwój zwykle jest odpowiedzialnych kilka różnych czynników, i bardzo często niemożliwe jest wskazanie jednego dominującego. Niektórzy naukowcy próbują marginalizować rolę czynników kulturowych, inni - biologicznych. Zapewne prawda, jak zwykle, jest gdzieś po środku. Spróbuję usystematyzować najbardziej popularne fakty, poglądy, opinie i hipotezy dotyczące przyczyn anoreksji.

O przyczynach anoreksji z innych kręgów mozna przeczytać we wcześniejszych notkach:

Rola otoczenia rodzinnego w powstawaniu zaburzeń odżywiania jest tematem kontrowersyjnym. Popularność tematyki zaburzeń odżywiania spowodowała atywizację rodziców, którzy coraz częściej angażują się w tematykę oferując wsparcie innym rodzicom anorektyczek, prowadzą akcje informacyjne, starają się podnieść poziom edukacji społecznej w temacie zaburzeń odżywiania chcąc uchronić innych rodziców przed piekłem, jakim jest choroba dziecka. Najbardziej negatywnym aspektem tej działalności jest coraz częstsze lansowanie tezy, że rodzice nie powinni być obwiniani za zaburzenia odżywiania u ich dzieci, a ciężar odpowiedzialności za zachorowania na anoreksję i inne choroby z tego kręgu zostaje przesunięty na media, świat mody oraz tzw. beauty industry. Tymczasem opinie psychologów i psychiatrów są zgodne - anoreksja wiąże się z zaburzonym funkcjonowaniem rodziny, mówi się nawet o anorektycznych rodzinach.

Problem polega na tym, że poszukiwanie odpowiedzi na pytanie "skąd się bierze anoreksja" nie jest poszukiwaniem winnych w kontekście wyciągnięcia konsekwencji, o czym często rodzice-aktywiści zapominają. Określenie przyczyn anoreksji ma służyć przede wszystkim dopasowaniu terapii do konkretnego przypadku. Anoreksji nie można leczyć objawowo, i jeżeli problemy w rodzinie przyczyniły się do zachorowania, to powinny zostać rozwiązane, zrozumiane, zaakceptowane, aby chora mogła powrócić do zdrowia.

Analizując środowisko rodzinne jako jedną z przyczyn anoreksji należy szczególnie pamiętać o tym, że taka analiza jest tylko uogólnieniem, że oprócz rodziny zawsze istnieją inne czyniki wyzwalające chorobę.

 

RODZINA

W literaturze fachowej opisującej rodziny anorektyczek wymieniane są następujące typowe dla nich cechy:

  • usidlenie, które polega na tym, że granice między członkami rodziny ulegają zatarciu, problemy jednego z członków rodziny stają się problemami pozostałych, rodzice często żyją sukcesami własnych dzieci, wywierają większą presję na sukcesy np. w szkole, oczekiwania względem dzieci są zawyżone, nierealne, przez co stres związany z porażkami jest dużo większy; anoreksja w tym aspekcie staje się polem do osiągania sukcesów, przejęcia kontroli nad własnym życiem;
  • nadopiekuńczość wynikająca z poczucia obowiązku, przy jednoczesnym braku bliskości, rodzina taka jest zamknięta na świat zewnętrzny, chroniąc dzieci przed złem wszelakim, przez co dorastanie dzieci wiąże się z dodatkowymi stresami i problemami, dzieci są nadmiernie zależne od rodziców, a ich separacja od rodziny, która jest normalnym aspektem dorosłości, zostaje zaburzona; anoreksja daje poczucie kontroli, uniezależnienia się od rodziców;
  • mocno nakreślona granica między rodziną, a resztą świata, który jest dodatkowo demonizowany, rodzina jest postawiona na nierealnym piedestale, wychowanie dzieci w poczuciu obowiązku wobec rodziny, podkreślanie, że wszelkie niepowodzenia, porażki i występki godzą przede wszystkim w dobro rodziny; w tym kontekście anoreksja z jednej strony jest swoistym wyrazem buntu, a z drugiej głodzenie się może być używane jako rodzaj kary;
  • brak elastyczności, trudne akceptowanie naturalnych zmian takich jak np. dojrzewanie i dorastanie dzieci, rodzina skrępowana zasadami, rytuałami obejmującymi także sposób spożywania posiłków (np. celebrowanie rodzinnych obiadów), postrzegania zmian jako zła, problemy z radzeniem sobie ze stresującymi, losowymi wypadkami; w takim ujęciu anoreksja pozwala na radzenie sobie z emocjami;
  • unikanie konfliktów w myśl zasady, że jeżeli problem nie jest nazwany po imieniu, to nie istnieje, problemy rodzinne są często bagatelizowane, a harmonia rodzinna jest najwyższym dobrem; ten aspekt ma silne znaczeniew podtrzymaniu choroby, rodzina w milczniu przyzwala na zaburzone jedzenie anorektyczki dając jej komfort i nie zmuszając do podjęcia leczenia;
  • problemy małżeńskie rodziców nie są rozwiązywane wprost, a dzieci stają się sojusznikami jednego z rodziców w utajonej walce; anoreksja w rodzinie powoduje, że inne problemy schodzą na dalszy plan, staje się tematem zastępczym, dając złudne poczucie harmonii.

Apodyktyczna matka, wymagający ojciec, rywalizacja między rodzeństwem - istnieje wiele tego typu stereotypów opisujących członków anorektycznej rodziny. Oprócz tego podkreśla się, że wystąpienie zaburzeń odżywiania w najbliższej rodzinie jest czynnikiem zwiększającym ryzyko zachorowania kolejnej osoby. Organizacje walczące z zaburzeniami odżywiania często prowadzą kampanie edukacyjne, których celem jest uświadomienie rodziców jak ich zachowania moga wpływać na dzieci - wiecznie odchudzające się matki, narzekające na swój wygląd, ojcowie porównujący swoje córki do znanych piękności i wytykający im niedoskonały wygląd, dziadkowie żartujący na temat pulchnych policzków i wałeczków tłuszczu u swoich wnucząt. Czasem jedna krytyczna i wypowiedziana bezmyślnie uwaga może prowadzić do tragedii.

poniedziałek, 02 marca 2009

Po trzech miesiącach prowadzenia tego bloga czas na małe podsumowanie, a właściwie podziękowania.

Po pierwsze - serdecznie pozdrawiam osoby, którym moje teksty podobają się do tego stopnia, że zamieszczają je na swoich stronach jako swoje.

Po drugie dziękuję wszystkim osobom, od których otrzymałam niezwykle sympatyczne maile - szczególnie dla Kajki, Oli i Meduzy.

Po trzecie dziękuję bardzo autorkom bloga o nieodpłatnej domowej pracy kobiet za wyróżnienie mojego bloga w akcji Kreativ Blogger. Czuję się zaszczycona, doceniona, szczęśliwa, dumna i w ogóle ;-)


Zgodnie z regulaminem czas na moje słowa uznania i nominacje (kolejność niezobowiązująca):

Sport umalowanym okiem - sportowy blog niezwykle sympatycznej kibicki, dzięki któremu wiem co "w trawie piszczy".

Lissa Leśnica - fotoblog o zaczarowanym wrocławskim zakątku, odkrywający nowy urok dobrze znanych miejsc.

Kobiece kształty - wielkie słowa uznania za pokazanie, że kobieta nie musi być płaską i chudą modelką, żeby być piękną i dobrze ubraną.

Dziennikarstwo pod lupą - czytam z zainteresowaniem, dziennikarskie spojrzenie na świat, tematy popularne, napisane piękną polszczyzną i w dodatku przez kobietę!

schizoidalna samotność... - za niesamowity talent plastyczny.

Dylematy filolożki - bo język polski jest nie tylko trudny, ale także piękny.

zdrowy.blox.pl - blog z misją.

 

I na koniec pragnę podziękować matce Whitney Houston.

 

Zasady przyznawania wyroznienia Kreativ Blogger:
Po otrzymaniu nagrody na swoim blogu umieszczamy logo Kreativ Blogger oraz informujemy, kto przyznal wyroznienie. Nominujemy 7 blogow lub wiecej do nagrody i podajemy link do kazdego z nich. Informujemy wyroznionego o nominacji w komentarzach na jego blogu.

21:06, anty_pro_ana , O blogu
Link Komentarze (6) »
niedziela, 01 marca 2009

Thinspiracje, które pojawiają się na wielu stronach pro ana, zawierają często zestaw zdjęć modelek. Część tych zdjęć powtarza się regularnie - są stałym elementem stron pro ana. Problem polega na tym, że przedstawione na nich dziewczyny w rzeczywistości wyglądają troszkę inaczej... Owszem, są szczupłe, ale daleko im do tych wystających żeber, i pająkowatych kończyn. Zanim zaczniesz się odchudzać chcąc wyglądać jak modelka na jakimś zdjęciu, zastanów się, czy to zdjęcie jest prawdziwe...

Terapia anoreksji, bulimii